Jerzy Antczak to postać absolutnie wyjątkowa w historii polskiej kinematografii. Twórca takich dzieł jak "Noce i dnie", nominowanych w 1977 roku do Oscara, od lat cieszy się ogromnym szacunkiem zarówno wśród widzów, jak i środowiska artystycznego. Ostatnie doniesienia na temat jego zdrowia zaniepokoiły jednak opinię publiczną, zwłaszcza że 96-letni reżyser od dawna prowadzi spokojniejsze życie, z dala od intensywnej pracy zawodowej.
Dramatyczne chwile u Jerzego Antczaka. Najnowsze informacje po hospitalizacji
Jerzy Antczak przez wiele lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie po emigracji w latach 70. związał się z pracą akademicką i okazjonalnie realizował projekty filmowe. Do Polski wracał głównie z okazji ważnych wydarzeń kulturalnych. W ostatnim czasie podróże stały się jednak dla niego coraz trudniejsze.
Szczególnie bolesnym doświadczeniem była śmierć jego żony, Jadwigi Barańskiej, z którą tworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w historii polskiego kina. Aktorka zmarła w 2024 roku w wieku 89 lat. Choć planowano sprowadzenie jej prochów do Polski w symbolicznym terminie, lekarze i bliscy uznali, że stan psychiczny reżysera nie pozwalał mu na udział w tak emocjonalnym wydarzeniu.
Niedawno doszło do kolejnego trudnego momentu. Jerzy Antczak uległ nieszczęśliwemu wypadkowi i trafił do szpitala. Krótką, ale bardzo poruszającą informację przekazał jego jedyny syn, Mikołaj Antczak. Lakoniczny wpis wystarczył, by wywołać falę niepokoju i lawinę komentarzy pełnych troski.
Na szczęście po kilku dniach rodzina postanowiła uspokoić opinię publiczną. Mikołaj Antczak poinformował, że jego ojciec przebywa obecnie w ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie pozostaje pod stałą opieką lekarzy i fizjoterapeutów. Jak podkreślił, reżyser otrzymuje odpowiednie leczenie przeciwbólowe i systematycznie wraca do formy. Każdy kolejny dzień przynosi poprawę.
Tato jest w klinice rehabilitacyjnej. Dostaje lekarstwa na ból i fizyczną terapię. Każdego dnia jest lepiej. Mikołaj - czytamy w sieci.
Zobacz też: Nie żyje Barbara Ptak. Bez niej „Noce i dnie” nie byłyby takie same. Jerzy Antczak żegna artystkę
Zobacz naszą galerię: Dramatyczne chwile u Jerzego Antczaka. Najnowsze informacje po hospitalizacji