Ewa Farna przyznała, że im jest starsza, tym jest bardziej nudna: - Moje życie jak sądzę, wygląda inaczej niż sobie to ludzie wyobrażają. W gruncie rzeczy jakkolwiek to banalnie zabrzmi, najbardziej szaleję na scenie. Poza nią czym jestem starsza, tym bardziej nudna - przyznała w "Fakcie". I dodała, że teraz po koncertach nie szaleje, tylko najzwyczajniej w świecie idzie spać: - Prawda jest taka, że zaraz po koncertach chodzę spać. Głos mi wysiada jak się nie wyśpię - powiedziała, a przecież głos to jej narzędzie pracy. Musi więc o niego dbać. - To mięsień, gdy go nadwyrężasz na koncertach, potem jeszcze idziesz do klubu z głośną muzą i do rana krzyczysz, oddychasz papierosowym dymem to drugiego dnia nie dajesz rady zaśpiewać - tłumaczy piosenkarka.
Zobacz: Jerzy Połomski wyznaje: Noszę perukę żeby być amantem