To był bardzo trudny rok dla gwiazdy filmu "Kogiel-mogiel". Pod koniec lipca ub.r. aktorka jechała razem z córką Zuzanną na otwarcie festiwalu filmowego Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Niestety, kilka kilometrów przed celem podróży straciła kontrolę nad autem. Jej samochód wypadł z drogi i uderzył w słup. Zuzanna Kolska została ciężko ranna. Zmarła w szpitalu. Pani Grażyna w lutym tego roku usłyszała wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.
Aktorka wciąż bardzo przeżywa śmierć córki. Jak mówią mieszkańcy jej rodzinnego Łasku (woj. łódzkie), często odwiedza grób Zuzanny. Dba o niego, zapala znicze. Kilka dni przed rocznicą jej śmierci była tam razem z ojcem zmarłej, reżyserem Janem Jakubem Kolskim (59 l.), z którym rozwiodła się w 2011 roku.
Zobacz: Kolska wraca do Kogla Mogla