Grzywna dla gwiazdora. Luksusowe auto sprzed lat wpędziło Eda Sheerana w kłopoty

Nawet najdrobniejsze przeoczenia mogą przynieść bolesne konsekwencje, czego doświadczył właśnie Ed Sheeran (35 l.). Brytyjski wokalista został ukarany za brak polisy ubezpieczeniowej na samochód, którym od dłuższego czasu nie jeździł. Jego zabytkowy pojazd przechodzi obecnie metamorfozę na napęd elektryczny, a artysta przyjął karę i wyraził skruchę.

Uśmiechnięty Ed Sheeran w błękitnej marynarce i białym t-shircie. O grzywnie dla muzyka przeczytasz na SE.
Autor: Fred Duval/ Shutterstock

Ekskluzywne pojazdy z przeszłości cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród zamożnych osobistości oraz pasjonatów motoryzacji. Do grona właścicieli takich unikatów należy Ed Sheeran, który jako Brytyjczyk z krwi i kości zdecydował się na zakup kultowego samochodu Aston Martin. Natychmiast zlecił też jego odrestaurowanie. Piosenkarz z pewnością nie przypuszczał, że ta inwestycja sprowadzi na niego kłopoty z prawem, wynikające z nieopłacenia ubezpieczenia.

Ed Sheeran kupił luksusowy Aston Martin

Brakuje dokładnych informacji na temat zakupu kultowego auta, jednak wiadomo, że artysta nabył model Astona Martina wyprodukowany w 1966 roku. 60-letni zatem samochód znajduje się formalnie w jego rękach od co najmniej pięciu lat, ale od tego czasu przechodzi kompleksową renowację w profesjonalnym warsztacie Aston, zlokalizowanym w Durham. Celem jest konwersja na napęd elektryczny. Mimo że od 2021 roku pojazd był wyłączony z ruchu drogowego, prace modernizacyjne wcale nie zwolniły piosenkarza z obowiązku posiadania ważnej polisy ubezpieczeniowej.

Sąd wymierzył karę, gwiazdor mówi o "administracyjnym nieporozumieniu"

Według informacji przekazanych przez brytyjskie media, sąd w Bradford nałożył na 35-letniego piosenkarza finansową grzywnę. Ed Sheeran musi uregulować karę w wysokości 666 funtów, do której doliczono 366 funtów tytułem kosztów procesowych. W swoim pisemnym stanowisku artysta argumentował, że od 2021 roku auto nieprzerwanie znajdowało się na terenie warsztatu i nie wyjechało na publiczne drogi. Całą sprawę określił jako nieporozumienie, błędnie zakładając, że ubezpieczenie pojazdu leżało w gestii firmy dokonującej jego naprawy.

Muzyk dodał także, że nie dotarło do niego pismo informujące o możliwości uiszczenia mandatu i uniknięcia sprawy w sądzie. Zadeklarował, że gdyby tylko odebrał taką korespondencję, natychmiast opłaciłby należność i "nie marnował czasu sądu". Zgodnie z ustaleniami BBC News, Sheeran dołączył do grona 1450 kierowców, którzy w minionym tygodniu zostali ukarani za podobne przewinienia na terenie Anglii i Walii.

Sonda
Lubisz jeździć samochodem?
Michał Szpak szczerze o Skolimie i Steczkowskiej. Padły wymowne słowa!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki