Spis treści
Helena Englert rozbija bank w "Tańcu z Gwiazdami". Jej wyniki robią wrażenie
Program "Taniec z Gwiazdami" gości na telewizyjnych ekranach od przeszło dwudziestu lat, nieustannie generując potężne emocje i gromadząc rekordową widownię. Obecnie trwa emisja dziewiętnastej edycji tego popularnego show w telewizji Polsat. Jako pierwszą ujawniono udział Heleny Englert, co natychmiast wywołało spore poruszenie i lawinę komentarzy.
Córka Beaty Ścibakówny oraz Jana Englerta pod okiem Romana Osadchiy szlifuje taneczny warsztat i nieoczekiwanie oboje awansowali do grona głównych faworytów programu. Choć początkowo para z numerem cztery zdobyła zaledwie 28 punktów – co stanowiło jeden z najsłabszych wyników – to w ostatnią niedzielę duet sięgnął po znakomite 41 punktów. Zauważalne postępy młodej aktorki wzbudzają zachwyt nie tylko u jury, ale także wśród widzów.
Zobacz również: Jan Englert jest dumny z córki Heleny. Wspomina o jej samodzielności. "Helena bez wątpienia mnie przewyższa"
Szokujące słowa Heleny Englert o udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Czeka na upadek
Podczas jednego ze spotkań treningowych z dziennikarzem Eski, Helena Englert i Roman Osachiy podzielili się swoimi refleksjami na temat presji, jaka ciąży na nich w związku z pozycją liderów tabeli w show "Taniec z Gwiazdami". Co ciekawe, aktorka przyznała, że w pewnym sensie chciałaby mieć już za sobą pierwsze potknięcie na parkiecie.
Tak, ja czuję dużą presję na sobie. I szczerze mówiąc... Z jednej strony chciałabym, żeby coś już poszło trochę nie tak, bo chciałabym mieć ten moment takiego wywrócenia się za sobą. Że na zasadzie... wiesz o co chodzi, że jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz po prostu. A myśmy się jeszcze nie przewrócili. I w związku z tym, tak jak na nartach, najłatwiej się jeździ po pierwszym upadku - mówiła Helena Englert.
Pomimo tego nietypowego pragnienia, Englert zdecydowanie chce pozostać na czele stawki. Szczególnym sentymentem obdarzyła choreografię przygotowaną na kolejny odcinek, mając nadzieję, że zaprezentują ją bezbłędnie. Zaznaczyła, że ogromnie ceni zarówno sam taniec, jak i jego wizualną stronę, w tym sposób filmowania oraz oprawę całego występu.
W tym tygodniu mam akurat taką choreografię, że bardzo bym się nie chciała przewrócić, ani dosłownie, ani metaforycznie, bo wyjątkowo mi na niej zależy. Bardzo ją polubiłam i podoba mi się w ogóle cały... to, jak to będzie sfilmowane, to, jak będziemy wyglądali, to, jaki mamy taniec i w jaki sposób go tańczymy, więc chciałabym, żeby tak zostało na razie. W sensie z tą górą tabeli - wyznała w rozmowie z Maksymilianem Kluziewiczem.