Incydent na planie "Rolnik szuka żony". Dron nagle spadł do stawu!

"Rolnik szuka żony 13" ma niezwykłe barwne postacie. Karol sam nie ukrywa, że był zaskoczony tym, jak cudowni ludzie pojawili się w programie i cieszy się z szansy, którą otrzymał od TVP. Jak się dowiedział "Super Express", podczas nagrań doszło do incydentu z dronem. Marta Manowska siedziała tuż obok Karola!

Karol z „Rolnik szuka żony” opowiedział o udziale w programie i stanął w obronie kandydatek

Kim jest Karol z "Rolnik szuka żony"? 

Karol to 27-letni gospodarz z Kujaw i uczestnik 13. sezonu programu "Rolnik szuka żony". Choć na co dzień zajmuje się pracą na roli, realizuje się również w innych sferach – od półtorej dekady gra na trąbce, a dodatkowo angażuje się w działalność w Ochotniczej Straży Pożarnej.

Mężczyzna ma za sobą bolesne przejścia osobiste: jego pięcioletni, poważny związek zakończył się na trzy miesiące przed ślubem. Dziś ten etap jest już dla niego zamknięty i Karol otwiera się na nową miłość. W partnerstwie kluczowa jest dla niego otwarta komunikacja, wzajemna pomoc oraz codzienna troska o drugą osobę. Chciałby, aby przyszła partnerka wprowadziła się do jego domu, jednak nie wymaga od niej angażowania się w obowiązki rolnicze i deklaruje pełne zrozumienie oraz pomoc w jej własnym rozwoju zawodowym.

Mężczyzna w 13. sezonie został pozytywnie odebrany przez widzów, chociaż dostał tylko 4 listy. Nie ukrywa jednak, że stawia się hejtowi, który wypłynął przeciwko jego kandydatkom. 

Karol z „Rolnik szuka żony” opowiedział o udziale w programie i stanął w obronie kandydatek

Incydent na planie "Rolnik szuka żony"

Wpadki na planie zdarzają się dosyć często. Nie tylko brak wody, problemy z kamerami czy rozładowujące się mikroporty. Jak się okazało, na planie 13. edycji "Rolnik szuka żony" doszło jednak do poważniejszego incydentu i to związanego z dronem. Karol wszystko wyjawił w rozmowie z "Super Expressem". Podczas jednego z nagrań na gospodarstwie rolnika, doszło do awarii sprzętu. Kamery tego nie ujęły, ale Karol doskonale to pamięta. 

- Mieliśmy awarię sprzętu. Siedzieliśmy, nagrywaliśmy, siedzimy coś nad stawem u mnie, nagrywamy, nagle słyszymy plusk. Dron stracił sygnał i wpadł do stawu. A my oboje z Martą Manowską „dobrze, że nic nam się nie stało”. Patrzymy, dron w stawie. Na planie wszystko może się wydarzyć - powiedział Karol.

Dodał, że ogólnie dla niego to ciekawe wydarzenie w życiu, bo tego się nie spodziewał. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki