Jeszcze niedawno była „tą dziewczyną z TikToka”, z której ludzie robili memy. Dziś kupuje auto prosto z salonu, pojawia się w telewizji i zaczyna bywać na premierach filmowych. Makowkamusic nie tylko przetrwała internetowe kpiny – ona zrobiła z nich paliwo do kariery. I wygląda na to, że właśnie zaczyna się kolejny etap: show-biznes.
Najpierw była „dziewczyna z tatą”. To afery zrobiły zasięg
Makowkamusic wypłynęła na TikToku dzięki nagraniom z tatą. Domowe warunki, zero profesjonalnej oprawy, spontaniczne śpiewanie trendujących hitów. Dla jednych było to urocze i rozczulające, dla innych – cringe, który ogląda się z ciekawości. Ale internet działa prosto: nieważne, czy oglądasz z sympatią czy z ironią. Ważne, że oglądasz.
Z czasem wokół Makowkamusic zaczęły narastać dramy. Internet wyciągał jej drobiazgi, a każda kolejna „aferka” nakręcała zainteresowanie. Najgłośniej było o filmie youtubera Klepsydry, który uderzył w nią mocno i bez ceregieli, zarzucając jej manipulacje i oszustwa. Do tego doszła słynna „afera kubeczkowa”, która – choć absurdalna – zrobiła jej rozpoznawalność większą niż niejeden talent show. I wtedy stało się jasne: Makowkamusic nie jest już tylko internetową ciekawostką. Ona jest postacią, o której ludzie mówią.
Zobacz też: Z brzydkiego kaczątka w wielką diwę Polsatu. Cichopek znowu zaskoczyła
Hejterzy się śmieją, a ona liczy pieniądze
Tu zaczyna się moment, który najbardziej boli tych, którzy ją wyśmiewają. Bo Makowkamusic robi wyświetlenia, które przekładają się na realne pieniądze. Według publicznych szacunków sama monetyzacja z reklam może dawać jej około 35–45 tys. zł miesięcznie. I mówimy tu wyłącznie o YouTube, bez sponsorów i innych źródeł. Czyli ktoś odpala jej film „dla beki”, a ona… zarabia na tym kolejne tysiące.
Największy paradoks tej historii? Ona nie musi robić nic spektakularnego. Widzowie oglądają, jak jedzie na zakupy, sprząta, kręci vlogi z codzienności, komentuje drobiazgi. Dla części osób to „powiew normalności” w świecie, gdzie influencerzy pokazują tylko luksus, idealne domy i perfekcyjne życie. Dla innych – to idealny materiał do kpin. A dla niej? To po prostu sposób na zarabianie.
Czy Wieniawa otwiera jej drzwi do show-biznesu?
W pewnym momencie Makowkamusic przestała być postacią tylko z internetu. Zaczęła pojawiać się w telewizji, m.in. w programie „Halo tu Polsat”. A potem poleciało już szybko: eventy, premiery, czerwone dywany. I tu pojawia się element, który naprawdę zadziałał na wyobraźnię ludzi - zdjęcia na ściance z Julią Wieniawą. Dla wielu to był sygnał, że ona już nie jest tylko viralem. Ona wchodzi do gry.
NIe przegap: Oto pierwsi uczestnicy nowego sezonu "Azja Express". Na liście były gwiazdor Polsatu!
Kim właściwie jest Makowkamusic?
Ewa Makówka ma 30 lat, jest adoptowaną córką państwa Jadwigi i Zygmunta, którzy regularnie pojawiają się w jej filmach. I to również wzbudza emocje, bo część widzów zarzuca jej, że pokazuje rodziców w momentach, które mogą być dla nich niekomfortowe. Do tego dochodzą kolejne komentarze: że jest niesamodzielna, że nie ogarnia podstawowych rzeczy, że jej codzienność wygląda jak serial, którego nie da się przestać oglądać.
I to jest dokładnie ten typ postaci, który internet uwielbia - kontrowersyjna, głośna, wywołująca emocje. Czy Makowkamusic będzie najgorętszym nazwiskiem 2026? Może i ludzie wciąż się z niej śmieją, ale jedno jest pewne: ona już wygrała coś, czego nie da się kupić – uwagę. A w czasach, w których uwaga zamienia się w pieniądze, kontrakty i zaproszenia na ścianki, to bywa przepustką do show-biznesu. I jeśli Makowkamusic utrzyma tempo, to w 2026 roku może być o niej jeszcze głośniej.