W niedzielny wieczór (08.02.2026 r.) Olaf Lubaszenko poinformował o śmierci swojego ojca, Edwarda Linde-Lubaszenki. Od razu pojawiło się pytanie, czy artysta, który ma na swoim koncie ponad 100 ról teatralnych i dziesiątki ról ekranowych będzie miał pogrzeb państwowy. "Super Express" od razu skontaktował się ze Związkiem Artystów Scen Polskich z pytaniem o charakter pogrzebu. – Wystąpiliśmy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z prośbą o pogrzeb państwowy – usłyszeliśmy w ZASP-ie.
Edward Linde-Lubaszenko będzie miał pogrzeb państwowy
Decyzja zapadła w środę (11.02.). - Pogrzeb pana Edwarda Linde-Lubaszenki będzie miał charakter państwowy. Rodzina wyraziła zgodę - poinformował "Super Express" Piotr Jędrzejowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Szczegóły pogrzebu nie są jeszcze znane
Jak na razie nie wiadomo, kiedy i gdzie wybitny aktor zostanie pochowany. Można jedynie podejrzewać, że miejscem pochówku będzie ukochany przez gwiazdora Kraków, z którym Linde-Lubaszenko związany był przez większość swojego życia. Kraków był mu bowiem bliski zarówno prywatnie, jak i zawodowo. To właśnie tu spędzał jesień swojego życia, mimo, że urodził się w Białymstoku, a karierę zaczynał we Wrocławiu. Po latach pokochał to miasto i to właśnie ono stało się jego domem na ponad pół wieku. W Krakwie był postacią kultową i bardzo cenioną. Artystę pożegnał nawet prezydent miasta Aleksander Miszalski. - Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Edwarda Linde-Lubaszenki. Jego droga artystyczna trwała przez dekady. Był związany z Teatrem Starym w Krakowie od 1973 roku, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji. Jego talent, szerokie spektrum ról i ogromny wkład w kulturę pozostaną na długo w pamięci widzów, studentów i środowiska teatralnego. W imieniu swoim oraz całego Krakowa składam najszczersze kondolencje rodzinie, bliskim i wszystkim, których jego sztuka inspirowała i poruszała. Niech spoczywa w pokoju - napisał prezydent.
ZOBACZ: Ojciec i syn bez kontaktu. Tragiczna historia Edwarda Linde-Lubaszenki wraca po jego śmierci