Ojciec i syn bez kontaktu. Tragiczna historia Edwarda Linde-Lubaszenki wraca po jego śmierci

2026-02-09 5:30

Edward Linde-Lubaszenko odszedł, zostawiając po sobie nie tylko wybitne role, ale też trudną, naznaczoną bólem historię rodzinną. Przez lata nie utrzymywał kontaktu z synem, Olafem Lubaszenką, a ich relacja długo była pełna ciszy i niewypowiedzianych pretensji.

Śmierć Edwarda Linde-Lubaszenki poruszyła całe środowisko artystyczne. Aktor, który zapisał się w historii polskiego kina wieloma rolami - zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego odejściu podał jego syn - Olaf Lubaszenko.

Zobacz też: Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Miał 86 lat!

Ojciec i syn bez kontaktu. Tragiczna historia Edwarda Linde-Lubaszenki wraca po jego śmierci

Edward Linde-Lubaszenko był czterokrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Asją Łamtiuginą, doczekał się w 1968 roku syna Olafa. Małżeństwo szybko się rozpadło, a gdy chłopiec miał zaledwie trzy lata, rodzice podjęli decyzję o rozstaniu. To właśnie wtedy rozpoczął się długi okres braku kontaktu między ojcem a synem. Przez lata obaj żyli osobno, a ich relacja istniała jedynie w szczątkowej formie.

Nie rozmawialiśmy ze sobą od ponad roku - żalił się pod koniec 2012 roku Edward Linde-Lubaszenko. On myśli, że kocham córkę bardziej niż jego. Po prostu córki ojcowie kochają inaczej - tłumaczył "Super Expressowi" Linde-Lubaszenko.

Z czasem napięcia przeniosły się do przestrzeni publicznej. Edward i Olaf nie ukrywali, że ich relacja jest trudna. W wywiadach i medialnych wypowiedziach pojawiały się wzajemne pretensje i żal, który narastał latami. Dopiero po długim okresie konfliktu udało im się stopniowo odbudować kontakt i znaleźć nić porozumienia.

Pogodziłem się z synem. Bo to prawda, że przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie. Jedna z gazet przekręciła moją wypowiedź na temat Olafa. On to źle zinterpretował. Niepotrzebnie obraził się na mnie, było to nieporozumienie (...) Jestem dumny, że mój syn zachował się bardzo elegancko i wszystko poszło w niepamięć - powiedział w "Twoim Imperium".

Źródeł tych problemów sam Edward Linde-Lubaszenko doszukiwał się w swoim dzieciństwie. Aktor wielokrotnie opowiadał o dorastaniu w poczuciu samotności i braku stabilności. Przez wiele lat był przekonany, że ojcem jest partner jego matki. Prawdę poznał dopiero jako dorosły człowiek, gdy dowiedział się, że jego biologiczny ojciec, Julian Linde, opuścił rodzinę tuż po jego narodzinach. To odkrycie było dla niego wstrząsem.

Zobacz też: Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. O sobie mówił, że przeżył "1500 romansów i cztery małżeństwa"

Zobacz naszą galerię: Ojciec i syn bez kontaktu. Tragiczna historia Edwarda Linde-Lubaszenki wraca po jego śmierci

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?
Olaf Lubaszenko ważył 165 kg. Najpierw strasznie schudł, a później... Nieprawdopodobne, jak teraz wygląda
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki