- Marzę o tym, żeby otworzyć swoją knajpkę. Ten pomysł ma coraz bardziej skrystalizowaną strukturę biznesową - wyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Joanna Brodzik. - A ja lubię realizować swoje marzenia - dodaje pełna optymizmu.
Joanna nie rzuca słów na wiatr. Gdy sobie coś postanowi, konsekwentnie dąży do celu. Marzył jej się program kulinarny - dostała go. Lada chwila zaprosi nas więc do swojej restauracji.
- Spełniłam jedno ze swoich marzeń, wymyśliłam swój program kulinarny i zrobiłam go. Przekonałam się na własnej skórze, jak łatwo jest być boginią domową, i jak ciężko jest to zaprezentować w tv - tłumaczy Joanna. - Bardzo się jednak cieszę, że się z tym zmierzyłam. Zdobyłam nowe doświadczenia, a widzowie mogli na własne oczy przekonać się, że potrafię upiec chleb - dodaje uśmiechnięta.
A jakie specjały Joasia poda w swojej restauracji? O tym na razie cicho sza. Na pewno jednak nie zabraknie w nim specjałów z ulubionej kuchni jej babci.