Kaeyra odpadła. Wygoda wskazał, dlaczego piękny występ nie wystarczył
Czwarty odcinek "Tańca z Gwiazdami" przyniósł kolejne emocje i pożegnanie jednej z uczestniczek. Z programem musiała pożegnać się Kaeyra. Jej występy przyciągały uwagę nie tylko ze względu na taniec, ale również muzyczne umiejętności. Tym razem jednak nie udało jej się przekonać jurorów i widzów na tyle, by pozostać w rywalizacji.
Zobacz też: Rafał Maserak złamał krzesło w "Tańcu z Gwiazdami"! Tego w telewizji nie zobaczycie. Mamy nagranie!
Kaeyra nie zrobiła tego na parkiecie. Tomasz Wygoda wskazał jej największy problem
Po ogłoszeniu werdyktu Tomasz Wygoda nie ukrywał, że eliminacja Kaeyry była dla niego smutnym momentem. Jednocześnie wskazał, co jego zdaniem zdecydowało o takim wyniku. Wygoda przyznał, że po każdym werdykcie towarzyszą mu trudne emocje.
Ból. Zawsze. No, emocje… Program był bardzo dobry, ale teraz jesteśmy po werdykcie ostatecznym dzisiejszego odcinka i zawsze jest smutno. Jest smutno, odpadła Kaeyra - powiedział.
Juror wskazał jednak konkretny element, którego jego zdaniem zabrakło w występie wokalistki. Chodziło przede wszystkim o przekroczenie własnych granic. Kaeyra jest wokalistką, dlatego część swojej energii naturalnie kieruje również w stronę śpiewu. Według Wygody sprawiło to jednak, że w jej tańcu zabrakło momentu, w którym uczestniczka całkowicie rzuciłaby się w wir choreografii.
Zabrakło takiego przekroczenia granic. Kaeyra śpiewa, wkłada też dużą część swojej energii w śpiew. Wspaniale wygląda, ale to piękno było takie bardzo łagodne - tłumaczył.
Wygoda zaznaczył, że Kaeyra tańczyła pięknie, ale nie dociskała występu do granic swoich możliwości. A właśnie tego, jego zdaniem, potrzebuje taniec w programie.
Ona mało dotychczas tak dociskała tego tańca, żeby uzyskać pewne rytmy, jakości, żeby tańczyć na granicy swoich możliwości. No i dzisiaj to powiedzieliśmy, bo tańczyła pięknie, wyglądała pięknie, ale nie było tego przekroczenia, a tego potrzebujemy w tańcu - mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Tomasz Wygoda został również zapytany, czy jego zdaniem muzyczne umiejętności Kaeyry nie przysłoniły jej tanecznego występu. Juror zwrócił uwagę na proporcje między śpiewem a tańcem. Jego zdaniem problem polegał na tym, że nawet w części tanecznej Kaeyra pozostawiła sobie pewien zapas.
Gdyby ona zatańczyła na 100% połowę, a drugą połowę zaśpiewała tak, jak robi to wspaniale, to byśmy zobaczyli. Ona też w tej pierwszej części była tak na 75%, a my to czujemy, bo widzimy, jak ciało wchodzi w zakręty, jak ciało wchodzi w zawieszenie - powiedział nam Tomasz.
Wygoda porównał występ, w którym uczestnik daje z siebie absolutnie wszystko, z takim, w którym pozostawia sobie bezpieczny margines.
Widzę, jak ktoś daje na 100%, że się prawie nie wyrabia, a jak ktoś robi to cały czas takim spokojnym zapasem, to może wyglądać ładnie, ale my potrzebujemy w tańcu takiego dopalenia, naprawdę pojechania po bandzie - powiedział.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Tomasz Wygoda zna rodzinę Englertów. Tak powiedział o Helenie!
Zobacz naszą galerię: Tomasz Wygoda o Helenie Englert: "Dowiedziałem się, że jest podrzuconym dzieckiem"