Spis treści
Gwiazda "Marsylii" i "Purpurowych rzek" nie żyje. Nadia Fares miała 57 lat
Kariera Nadii Fares na wielkim ekranie rozpoczęła się w 2000 roku. Ogólnoświatową rozpoznawalność zagwarantowały jej role w kinowym hicie "Purpurowe rzeki" oraz głośnym serialu "Marsylia", dostępnym na platformie Netflix. Niestety, 10 kwietnia doszło do dramatycznego zdarzenia – artystkę odnaleziono nieprzytomną w basenie. Natychmiast przetransportowano ją do kliniki i wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy, jednak 17 kwietnia kobieta zmarła. Odejście 57-latki ogłosiły jej dwie córki, Cécilia i Shanna.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zayn Malik wylądował w szpitalu zaraz po premierze płyty. Przekazał fanom niepokojące wieści
Na ten moment nie podano do publicznej wiadomości oficjalnych powodów zgonu aktorki. Należy jednak zaznaczyć, że Nadia Fares od dłuższego czasu zmagała się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. Zaledwie trzy miesiące temu artystka wyjawiła w jednym z wywiadów, że w 2007 roku przeszła zabieg usunięcia tętniaka. Co więcej, w ciągu ostatnich czterech lat musiała poddać się aż trzem operacjom kardiologicznym. Niewykluczone, że to właśnie te obciążenia organizmu doprowadziły do nagłej utraty przytomności, jednak są to wyłącznie spekulacje. Ostateczne przyczyny tragedii zostaną podane w późniejszym czasie.
Katarzyna Sowińska żegna zmarłą gwiazdę. Łączyła je wyjątkowa więź
Nagłe odejście Nadii Fares wstrząsnęło całym środowiskiem filmowym, wywołując lawinę kondolencji. Wśród osób pogrążonych w żałobie znalazła się polska modelka i aktorka, Katarzyna Sowińska. Kobiety łączyła bliska przyjaźń, dlatego Polka postanowiła w wyjątkowy sposób uczcić pamięć swojej zmarłej koleżanki z branży.
Moja Piękna Nadio, to był prawdziwy zaszczyt być Twoją przyjaciółką. Dokładnie pamiętam dzień, w którym spotkałyśmy się w Twoim domu w Los Angeles. To było 16 lat temu. Zahipnotyzowałaś mnie swoją dobrocią i urodą. Będę wspominać każde z naszych spotkań jako coś absolutnie wyjątkowego - chwile spędzone razem w Los Angeles i te w Twoim nowym domu w Paryżu, który tak bardzo kochałaś. Byłaś i zawsze będziesz dla mnie wielką inspiracją: kobietą niezwykle silną i mądrą. Twój talent oraz miłość do życia i kina pozostaną z nami na zawsze. Dziękuję Ci za wszystkie nasze głębokie rozmowy. Dziękuję za Twoje ogromne wsparcie, za to, że zawsze we mnie wierzyłaś i inspirowałaś mnie do życia z pasją. Kocham Cię i proszę pamiętaj, że na zawsze pozostaniesz w moim sercu jako ktoś naprawdę wyjątkowy. Spoczywaj w pokoju, moja Miłości. Zawsze będzie mi Cię brakowało - napisała polska gwiazda na Instagramie.