Dagmara Kaźmierska zaczyna niewinnie, wspominając program i swój dawny występ. Szybko jednak przechodzi do gorzkiego, ale podszytego humorem podsumowania telewizyjnej przygody. Przyznaje, że jej kariera w show zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Jak sama mówi, „pięknie się zaczęło i pięknie jeb...o”, ale absolutnie nie ma zamiaru nad tym płakać. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że życie toczy się dalej, a ona i Conan czują się wygranymi.
Kaźmierska jest przekonana o swojej wygranej
I właśnie w tym momencie pada kluczowa teza, która rozgrzała sieć. Dagmara bez cienia wątpliwości stwierdza, że gdyby nie musiała odejść z programu, wygrałaby całą edycję. Jej zdaniem było to „proste i logiczne”, bo miała za sobą ogromne poparcie widzów. W swoim stylu postanawia więc ogłosić „zwycięstwo” po fakcie. Wtórował jej uradowany Conan:
Niech wszyscy wiedzą, że Kaźmierska wygrała "Taniec z Gwiazdami". Bez tańczenia
– mówi z przekąsem, podkreślając absurd sytuacji. Na tym jednak nie kończy. Z dumą dodaje, że prawdziwą sztuką jest wygrać program, który istnieje od kilkunastu lat, bez realnego udziału w rywalizacji i bez robienia tego, na czym on polega. Jakby tego było mało, dorzuca jeszcze jeden argument, który według niej czyni całą historię jeszcze bardziej imponującą – fakt, że dokonała tego „kulawa”.
I na tym kariera telewizyjna utknęła. I tam się wszystko skończyło. No k...a pięknie się zaczęło i pięknie je...ło. Ale nikt nie płacze, dalej wszyscy żyjemy. Czujemy się wygranymi. Oczywiście jakbyśmy nie musieli odejść, to byśmy wygrali, proste i logiczne.
Każmierka kpiu z widzów, który na nią głosowali?
Całe nagranie trudno traktować jako poważne roszczenie do kryształowej kuli. To raczej świadoma prowokacja i autoironiczny komentarz do własnej historii w programie, z którego odeszła w atmosferze kontrowersji. Jedno jest jednak pewne – Dagmara Kaźmierska po dwóch latach znów sprawiła, że o jej udziale w „Tańcu z Gwiazdami” mówi się głośno.
Kto wygrał "Taniec z Gwiazdami"? Ja! Ja bym wygrała, ale musiałam odejść. Ale jakbym nie odeszła, to bym wygrała. Oczywiście głosami widzów. Bo tak mnie kochaliście
Formalnie nagrody nie dostała. Medialnie? Możliwe, że wygrała swoją własną narrację. Czy uda jej się odciąć kolejne kupony od tej historii?