- Rusza 8. edycja Top Model. Wiele już widzieliście do tej pory. Kogo szukacie w tej edycji?
- Co sezon szukam tego samego. Osoby, która może nawet na początku nie wydawać się perfekcyjna, ale jest interesująca. Tak, jak było w tamtym roku z Kasią Szklarczyk, która przy pierwszym spotkaniu do końca może nie przekonała jurorów, ale ja w niej coś widziałam. Może to wynika z tego, że ja sama nie dostałam dużej szansy, kiedy zaczynałam i dlatego teraz szukam ludzi, którzy nie muszą być bardzo wysocy, szczupli i i mieć urody typowej dla high fashion, ale są bardziej w typie komercyjnym.
- Czy osoby, które nie mają wyglądu Anji Rubik, mają trochę więcej kilogramów czy zmarszczek też mają, pani zdaniem, szansę na karierę w modelingu?
- Tak i świetnym przykładem jest właśnie Kasia, bo ona bardzo dużo teraz pracuje, wzięła sobie do serca wszystko, co usłyszała od jurorów i tego się trzyma. Myślę, że tu nie chodzi tylko o to, że ktoś się nam spodoba, ale ta osoba też musi być zdeterminowana. Dopiero wtedy ma szansę w modelingu, tak jak pokazała to Kasia i inni uczestnicy naszego programu, którzy dzisiaj występują w telewizji, pracują chociażby za kulisami kolejnej edycji Top Model, albo są influencerami, tak jak Żaklina Ta Dinh z 7. edycji, której teledysk w mediach społecznościowych obejrzało ponad 8 milionów ludzi. Ten program otwiera drzwi nie tylko na karierę w świecie mody, ale też na wiele innych fajnych rzeczy, na które uczestnicy może nie mieliby szansy, gdyby próbowali całkiem od zera.
i
- Coraz więcej pojawia się na ulicach reklam i bilbordów z uczestnikami poprzednich edycji, którzy rzeczywiście robią karierę w modelingu. Taki widok napawa panią dumą?
- Jestem bardzo dumna ze wszystkich, którzy naprawdę coś robią. Widać, że mają bardzo dużą motywację i ciężko pracują, ale też muszą mieć grubą skórę, bo konkurencja jest ogromna. To jest wspaniałe, kiedy się patrzy na ludzi, którzy coś osiągnęli. Nie tylko przez nas, ale też przez program, telewizję, przez to, że tyle ludzi ich ogląda, dostali tę szansę. Kiedy rozpoczynaliśmy casting to nowej edycji i zbliżaliśmy się do nowych uczestników, to miałam ciarki, bo to jest niesamowite uczucie wiedzieć, że ktoś z nich dostanie szansę, żeby znaleźć się w programie i kto wie, może zrobi dużą karierę.
- Gdy pani zaczynała karierę w modelingu miała pani 13 lat. Żałuje pani, że nie było wtedy takich programów, które może by to trochę ułatwiły? I czy wzięłaby by pani w taki udział?
- Był kiedyś taki program w Stanach, wzięłam w nim udział, gdy już byłam trochę starsza, ale go nie wygrałam. Gdyby był taki program jak Top Model, to chętnie bym poszła. Pewnie bym jednak daleko nie zaszła, gdyby obowiązywały takie reguły, że trzeba być wysokim, chudziutkim, mieć twarz high fashion. Tak naprawdę myślę, że wszystko, co przeszłam, wszystkie trudne doświadczenia, uczyniły mnie mocniejszą, przez co mam grubą skórę i teraz patrzę na życie inaczej. Nie wszystko dostałam podane na tacy, tylko musiałam sama naprawdę ciężko na to pracować. Może dlatego mam większy szacunek do ludzi, do zwierząt i chcę pomagać.
- Czy w branży modowej trzeba mieć grubą skórę?
- Każda branża jest ciężka, tylko, że w naszej, w show-biznesie, jest ogromna konkurencja, ale też ludzie często nie traktują cię jak człowieka, tylko jako produkt. Trzeba mieć do tego dystans. Wiadomo, można też spotkać świetnych ludzi, ale z drugiej strony, jeśli osiągniesz duży sukces, to jesteś ciągle w samolocie, nie widzisz bliskich zbyt często i musisz prowadzić trochę samotne życie przez jakiś czas. Ale jeśli się to kocha, to wszystko, co może nie jest przyjemne, trzeba odłożyć na bok i koncentrować się na tym, co jest pozytywne.
- Do tego programu zgłaszają się często bardzo młodzi ludzie. Jakie pułapki w branży modelingu mogą na nich czyhać?
- Nie jestem za tym, żeby po wybiegach chodziły zbyt młode osoby. Myślę, że kiedy dziewczyny mają 17-18 lat, to wtedy same decydują, co chcą robić, ale też muszą uważać, bo nie zawsze znajdą się obok uczciwych ludzi. Czasami trafia się ktoś, kto nie ma do końca dobrych intencji. Trzeba uważać i zawsze pracować z agentem.
- Uchodzi pani za jedną z najpiękniejszych Polek. Trudno uwierzyć, że niedawno skończyła pani 40 lat. Ma pani jakieś patenty, które pomagają oszukać czas?
- Mi też trochę ciężko w to uwierzyć, bo nie czuję się na 40 lat. Nie mam żadnych sekretów. Trzeba dbać o siebie, chodzić na siłownię, być uśmiechniętym, dbać o skórę…
- Dużo czasu pani na to poświęca?
- Muszę przyznać, nie. Spędzam na siłowni godzinę 5 razy w tygodniu, a jeśli chodzi o skórę, to nakładam tylko krem na twarz i przed spaniem kładę wazelinę pod oczy. Kiedy miałam 13 czy 14 lat, to pamiętam, ciocia mojej mamy, która mieszkała w Tarnowie, nakładała wazelinę na całą twarz i nigdy nie miała zmarszczek. Podpatrzyłam to i od tamtej pory też to robię, ale stosuję ją tylko pod oczy. Robię to do tej pory. To wszystko.
- Dla modelek upływ czasu jest chyba większym zmartwieniem, niż dla większości kobiet. Myśli pani czasem o nim?
- Jestem już w takim momencie swojego życia, że nie obawiam się, co będzie jutro z pracą, bo też wyrobiłam sobie nazwisko w świecie modelek, mam w Stanach też swój produkt, który właśnie pojawił się na Amazonie i właśnie na takich, bardziej biznesowych projektach się teraz skupiam. Nie muszę na kimś polegać i martwić się, czy ktoś będzie chciał ze mną pracować czy nie. Po tylu latach swojej pracy widzę, co jest dobre, a co nie i właśnie w tę stronę idę. Myślę, że każdy wiek jest piękny, trzeba żyć swoim życiem bo i tak się nie zmieni wieku. Kiedy miałam 20 lat, to martwiłam się, co zrobię, jak będę starsza, ale myślę, że jeśli ktoś sobie mądrze poukłada życie, to wiek staje się tylko zaletą. Im jestem starsza, tym staję się dojrzalsza, myślę o innych rzeczach, niż 10 lat temu.
Emisja w TV:
Top Model
sobota 14.25 TVN