Ksiądz na pogrzebie Ślotały odczytał list. Zdruzgotana matka Eweliny nie mogła jej pożegnać inaczej

Ewelina Ślotała spoczęła na warszawskich Powązkach. Jej pogrzeb odbył się prawie miesiąc po tym, gdy pojawiły się informacje o śmierci 35-latki. Pożegnano ją w czasie uroczystej mszy w kościele pod wezwaniem św. Karola Boromeusza w Warszawie. To właśnie tam zgromadzili się najbliżsi Ślotały, a jej mama przekazała księdzu wyjątkowy list z ostatnimi słowami o córce i do córki.

Pogrzeb Eweliny Ślotały odbył się 13 stycznia 2025 r. Pisarka zmarła prawie miesiąc wcześniej - 17 grudnia. Przygotowania do pochówku trwały długo ze względu na mnożące się formalności. W końcu jednak mama 35-latki pożegnała ukochaną córkę, a razem z nią inni bliscy Eweliny.

Zobacz także: Ewelina Ślotała zmarła tydzień przed Wigilią. Prezent na Boże Narodzenie dała synkowi już w sierpniu. Tragiczny finał

Ewelinko, córeczko kochana! Moje serce nigdy już się nie sklei. Mam nadzieję, że Ty zasnęłaś w spokoju, którego tak bardzo poszukiwałaś. Śpij spokojnie kochanie - przekazała zmarłej.

Zobacz także: Mama Eweliny Ślotały wyjawiła, jak wyglądała walka o życie jej córki. Bardzo smutna historia

Matka pożegnała córkę wzruszającym listem

Jak donosi Fakt, mama Eweliny Ślotały pożegnała córkę w wyjątkowy sposób. Ksiądz podczas mszy pogrzebowej odczytał specjalny list.

Jest to ból niezrozumiały i niesprawiedliwy, zwłaszcza kiedy dziecko jest młode, gaśnie nieoczekiwanie, nagle i zostawia za sobą tyle niedokończonych planów. I oczko w głowie największą miłość i dumę. Ewelinka w ogóle kochała ludzi i życie. Była smakoszem zwykłych dni. Wszystko zawsze musiało być piękne, pachnące i dobrze wykonane. [...]. Popełniała błędy jak każdy człowiek, ale mimo wszystko nie poddawała się. Szła przez życie własną drogą, na własnych zasadach, z podniesioną głową. Nawet kiedy ta droga była tak kontrowersyjna i niebezpieczna, jak opisanie tego, co przeżyła i zobaczyła w swojej książce. Byłam przeciwna, kiedy zdecydowała się na taki krok, ale ona mnie nie słuchała. Chciała, żeby jej historia była po coś. Znalazła w tym misję dla siebie. Chciała pokazać kobietom, że życie w każdej bajce ma swoją cenę. Ewelinko, córeczko kochana! Moje serce nigdy już się nie sklei. Mam nadzieję, że Ty zasnęłaś w spokoju, którego tak bardzo poszukiwałaś. Śpij spokojnie kochanie - usłyszeli zgromadzeni w kościele.

Zobacz także: Ewelina Ślotała długo walczyła o życie. "W śpiączce była przez prawie miesiąc". Niewielu o tym wiedziało

Organizacja pogrzebu spoczęła na barkach mamy Eweliny Ślotały. Zdradziła, co dzieje się z jej wnukiem

Pani Wanda po śmierci córki zajęła się organizacją jej pogrzebu. Zależało jej na tym, żeby Ewelina spoczęła w rodzinnym grobie na warszawskich Powązkach. Prawie cała jej rodzina pochodzi właśnie z Warszawy.

Załatwianie formalności przeciągało się, dlatego ostatnie pożegnanie Ślotały i jej pochówek odbyły się dopiero w połowie stycznia - niemal miesiąc po śmierci pisarki.

Zobacz także: Wyjątkowy wieniec na pogrzebie Eweliny Ślotały. Tak zmarłą mamę pożegnał kilkuletni syn

Mama Ślotały musiała zebrać i przygotować wiele dokumentów. Pogrzeb można było zaplanować dopiero po dopełnieniu wszystkich formalności. W tym trudnym czasie kobieta nie zajmowała się osieroconym wnukiem. 9-latek trafił pod opiekę ojca.

Zobacz także: Pogrzeb Eweliny Ślotały. Krzysztof Rutkowski przybył ze swoim patrolem. Tak weszli do kościoła

Zobacz więcej zdjęć. Pogrzeb Eweliny Ślotały. Ksiądz odczytał list od jej mamy. Wzruszające słowa po śmierci 35-letniej córki

Ewelina Ślotała nagle przestała publikować wpisy. To było jej ostatnie zdjęcie. W sieci zamilkła miesiąc temu!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki