Kultowy "Znachor" ma już 40 lat. To od niego zaczęła się kariera Stockingera i Barcisia

2021-05-01 15:47

40 lat temu powstał jeden z najważniejszych polskich melodramatów. "Znachor" do dziś ma wielu fanów, mało kto jednak wie, że film mógł wyglądać zupełnie inaczej.

Znachor - pocałunki Stockingera z Anna Dymną

i

Autor: Archiwum serwisu Zagrała także w Znachorze, jej partnerem był Tomasz Stockinger
Muzeum PRL w Zamościu

Jedno z najważniejszych filmowych dzieł Jerzego Hoffmana, będące adaptacją powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza pod tym samym tytułem, dzisiejszych widzów wzrusza z tą samą siłą, co cztery dekady temu. Historia profesora Wilczura (Jerzy Bińczycki), który niemal w jednej chwili traci wszystko i z szanowanego lekarza oraz spełnionego ojca i męża staje się włóczęgą, mimo upływu lat nie straciła na aktualności. Dramatyczne losy zarówno doktora, jak i jego córki Marii (Anna Dymna), którzy po latach wreszcie odbudowują zerwane rodzinne więzi i odnajdują utracone szczęście, przyciągała na początku lat 80. do kin tłumy.

Znachor”

i

Autor: Archiwum serwisu "Znachor”

Film, na którego planie ostatni klaps padł w 1981 r., swoją premierę miał rok później, w niespokojnych czasach stanu wojennego. W okresie pełnym niepokoju polska widownia szczególnie potrzebowała opowieści, które niosłyby ze sobą nadzieję.

Ogromna popularność filmu przełożyła się także na karierę występujących w nim aktorów. Hoffman od początku wiedział, że rolę profesora Wilczura może powiezzyć wyłącznie Bińczyckiemu. Postać jego córki miała zaś zagrać ciesząca się już wówczas statusem gwiazdy Anna Dymna. Obsadę uzupełnić miał zaś pierwotnie Daniel Olbrychski w roli hrabiego Czyńskiego. Dopiero, gdy aktor odrzucił propozycję szansę postanowiono dać mało jeszcze wówczas znanemu Tomaszowi Stockingerowi.

Znachor - pocałunki Stockingera z Anna Dymną

i

Autor: Archiwum serwisu

Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Rola hrabiego przyniosła mu wówczas ogromną popularność, szczególnie wśród płci pięknej i otworzyła drzwi do aktorskiej kariery, do dziś pozostają jedną z najważniejszych w jego dorobku. Na planie "Znachora" swoje pierwsza kroki stawiał wówczas także Artur Barciś. Rola syna młynarza była bowiem pierwszą poważną w jego karierze.

Emisja w TV:

Znachor

niedziela 10.15 Kino Polska

niedziela 21.10 TVP Historia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki