Nie da się ukryć, że fani i fanki zespołu Dżem nie mają na co narzekać. Formacja po połączeniu na początku 2024 roku sił z nowym wokalistą, którym został Sebastian Riedel, czyn syn legendarnego Ryszarda Riedla, nie zwalnia tempa. Grupa rozpoczęła zupełnie nowy rozdział w swojej historii i rzuciła się w wir koncertowania. Jakby tego było mało, na początku tego roku, po upływie aż 16 lat, legenda polskiego rocka wydała swój nowy album - Sobie potrzebni podbił serca wielbicieli i wielbicielek grupy.
Niestety, udziału w tym wszystkim nie bierze jeden z kluczowych dla całej historii Dżemu muzyków. Chodzi oczywiście o basistę Beno Otrębę. Muzyk od dłuższego czasu nie występuje na koncertach formacji, a na basie gra za niego Janusz Frychel - muzyk znany głównie z występów w zespole Gang Olsena.
Nie był znany powód nieobecności Otręby u boku pozostałego składu Dżemu. W związku z niejasną sytuacją, wokół basisty zaczęły narastać plotki, którym on sam postanowił położyć kres.
Beno Otręba otwarcie zdradził, z czym się zmaga
W piątek 4 września Beno Otręba opublikował za pośrednictwem swoich oficjalnych mediów społecznościowych oświadczenie. Muzyk kładzie tym samym kres pogłoskom, jakoby jego nieobecność na koncertach spowodowana była chorobą Alzhaimera lub demencją.
Basista zdecydował się na niezwykle szczere wyznanie. Napisał on: "Zdarzenia jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilku lat, doprowadziły mnie do głębokiej depresji oraz załamania nerwowego. Od listopada ubiegłego roku jestem pod fachową opieką specjalistów i dochodzę powoli do siebie".
Po przyznaniu, iż zmaga się z problemami natury psychicznej, Beno Otręba podziękował za liczne wyrazy wsparcia i poprosił o poszanowanie prywatności własnej oraz członków jego najbliższej rodziny w tym niezwykle trudnym czasie.
Oświadczenie
Wobec szeregu nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych przez „życzliwych przyjaciół”, chcę uciąć wszelkie spekulacje dotyczące mojego stanu zdrowia.
Plotki jakoby moja nieobecność na koncertach wynikała z powodu choroby Alzheimera lub demencji są kłamliwe i wyssane z palca. Zdarzenia jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilku lat, doprowadziły mnie do głębokiej depresji oraz załamania nerwowego. Od listopada ubiegłego roku jestem pod fachową opieką specjalistów i dochodzę powoli do siebie.
Dziękuję za okazywane mi przez fanów wyrazy sympatii oraz wsparcia, które naprawdę dużo dla mnie znaczą. Proszę o uszanowanie prywatności mojej oraz członków najbliższej Rodziny w tym trudnym dla mnie okresie.
Z wyrazami szacunku
Beno - brzmi pełna treść oświadczenia.