- Zatankowaliśmy lepsze paliwo, do którego dolaliśmy denaturatu, żeby odparowała woda, która zbiera się przy niskiej temperaturze. Wszystko szło dobrze do czasu, kiedy zjechaliśmy z autostrady i nasz samochód zaczął gasnąć. Utknęliśmy w lesie. Wysiadło ogrzewania, potem rozładował się akumulator. Mam nadzieję, że fani nam wybaczą - opowiadają muzycy.
Zobacz także: Disco polo na festiwalu w Opolu? Trwają rozmowy z Jackiem Kurskim