Agnieszka Maciąg przez lata uchodziła za kobietę pełną spokoju, harmonii i życiowej równowagi. W przestrzeni publicznej inspirowała tysiące osób do dbania o zdrowie, bliskość z naturą i wewnętrzny dobrostan. Niewielu jednak wiedziało, jak wiele prywatnych dramatów przyszło jej przeżyć w ostatnim czasie. Los wystawił ją na ciężką próbę, zarówno fizyczną, jak i emocjonalną.
Agnieszka Maciąg nie miała łatwego życia
Jesienią 2024 roku Dolny Śląsk znalazł się w centrum dramatycznych wydarzeń. Niszczycielska powódź odcięła wiele miejscowości od świata, a wśród nich także Lądek-Zdrój, z którym związana była rodzina Agnieszki Maciąg. Brak prądu, zerwana łączność i niepewność o los bliskich sprawiły, że codzienność zamieniła się w walkę o podstawowe bezpieczeństwo.
W obliczu zagrożenia Agnieszka Maciąg podjęła trudną decyzję, razem z córką Heleną wyjechała do Warszawy, by zapewnić dziecku spokój i opiekę. Jej mąż pozostał na miejscu, angażując się w pomoc sąsiadom i zabezpieczenie domu. Ten bolesny rozdział rodziny artystka relacjonowała w mediach społecznościowych, nie ukrywając bezsilności wobec skali zniszczeń.
Jakby tego było mało, w tle rozgrywała się kolejna, jeszcze bardziej osobista walka. Choroba nowotworowa, z którą zmagała się już wcześniej, ponownie o sobie przypomniała. Mimo słabnących sił Maciąg nie zamknęła się w sobie. Wręcz przeciwnie, wróciła do kontaktu z obserwatorami, dzieląc się refleksjami o życiu, stracie i wdzięczności za każdy przeżyty dzień.
Wiadomość o jej śmierci przekazał mąż, publikując poruszające pożegnanie, w którym nazwał Agnieszkę światłem swojego życia. W sieci natychmiast pojawiły się setki komentarzy pełnych żalu i wsparcia dla rodziny. Agnieszka osierociła dwoje dzieci - syna z pierwszego małżeństwa oraz nastoletnią córkę.
Zobacz też: Była jedną z największych gwiazd lat 90. Agnieszka Maciąg zagrała w klipie legendarnej grupy
Zobacz naszą galerię: Los jej nie oszczędził. Choroba, powódź i dramatyczna walka Agnieszki Maciąg