Małgorzata Kożuchowska żegna Jana Frycza. Odgrywał w jej życiu ważną rolę. "Był niezwykłym absolutnie aktorem"

Nie żyje Jan Frycz. Legendarnego aktora żegnają przyjaciele i znajomi z branży, politycy oraz fani. Niespodziewaną śmierć gwiazdora mocno przeżywa Małgorzata Kożuchowska. Frycz odgrywał w jej życiu bardzo ważną rolę. "Cały czas jestem między taką wiarą, a niewiarą w to, co usłyszałam" - mówiła poruszona aktorka.

Nie żyje Jan Frycz. Pożegnanie legendy polskiego kina

W poniedziałek, 17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie przekazał przykrą wiadomość o śmierci Jana Frycza. Legendarny aktor miał 72 lata. Z placówką związany był w latach 1982–1983. W 2006 roku wrócił do Narodowego i został w nim już do samego końca. Jak można przeczytać w oświadczeniu teatru, jeszcze w ubiegłym tygodniu przygotowywał się do spektaklu "Oresteja" w reżyserii Luka Percevala.

Śmierć legendarnego aktora pogrążyła w żałobie całe środowisko aktorskie. Przez pół wieku niezwykle owocnej kariery stworzył wiele niezapomnianych kreacji zarówno na ekranie, jak i na deskach teatrów. Jan Frycz często grał w inscenizacjach polskiej, angielskiej i rosyjskiej klasyki literatury.

Zobacz również: Jan Frycz na ostatnich zdjęciach przed śmiercią. Już wtedy zmagał się z poważną chorobą

Małgorzata Kożuchowska żegna Jana Frycza

17 stycznia 2007 w Teatrze Narodowym premierę miał spektakl "Miłość na Krymie" na podstawie tragikomedii Sławomira Mrożka, w którym Jan Frycz zagrał jedną z głównych ról. Na scenie towarzyszyła mu m.in. Małgorzata Kożuchowska. W rozmowie z TVN24 wspominała współpracę ze zmarłym aktorem. Potwierdziła, że Frycz w ostatnich latach zmagał się z chorobą. Mimo to pracował niemal do samego końca.

Cały czas jestem między taką wiarą, a niewiarą w to, co usłyszałam. Wiem, że Janek długo chorował i dzielnie walczył, ale do ostatnich dni był bardzo aktywny i bardzo chciał pracować i pracował na tyle, na ile mógł - mówiła Kożuchowska na antenie TVN24.

W dalszej części stwierdziła, że Frycz był dla niej nie tylko kolegą z teatru, ale też osobą, od której bardzo dużo się nauczyła. To on tłumaczył jej, że aktorstwo jest czymś więcej niż tylko pracą.

Janek był kimś, od kogo się bardzo dużo nauczyłam, ale też kto tak upewniał mnie w tym, że ten zawód to jest nie tylko rzemiosło, ale to jest coś więcej. On był niezwykłym absolutnie aktorem - zapewniała poruszona aktorka.

Jan Frycz i Małgorzata Kożuchowska w Teatrze Narodowym wystąpili wspólnie w tylko jednej sztuce. Za to o wiele częściej spotykali się na planach filmowych. Zagrali wspólnie m.in w "Komorniku", "Gierku", "Procederze" czy "Krime Story. Love Story".

Zobacz również: Olga Frycz nazwała syna imieniem swojego ojca. Zmarły aktor odbudował z nią kontakty

Super Express Google News
QUIZ. Niezapomniani. Violetta Villas na zawsze w naszych sercach! To warto o niej wiedzieć
Pytanie 1 z 10
Jak brzmiało panieńskie nazwisko Violetty Villas?
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki