- Święta spędzamy rodzinnie, wszyscy w Warszawie. Potem razem jedziemy w trasę - cieszy się w rozmowie z "Super Expressem" Andrzej Pietras. Tym samym potwierdza, że o rozwodzie nie ma mowy.O tym, że w małżeństwie muzyków nie dzieje się najlepiej, mówi się od ponad roku. Jedni wieszczyli szybki rozwód, tym bardziej iż Beata przeprowadziła się z Lublina do Warszawy. Jemu natomiast zarzucano, że układa sobie życie z inną kobietą. - Bardzo lubię pracować z Andrzejem. My po prostu uprawiamy zawód artystyczny, w którym ciągle coś się zmienia, coś iskrzy - tłumaczyła domniemany kryzys w związku Beata. Ale to jednak nie uspokoiło fanów.
Na szczęście wszystko jest teraz na dobrej drodze. - To były bzdury. Przecież to mieszkanie w Warszawie jest ich własnością od wielu lat. To nie jest tak, że Beata kupiła je teraz - tłumaczy nam osoba z otoczenia pary i dodaje: - Beata to niezwykle rodzinna osoba. Chciała, żeby przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii i Irlandii wszyscy spotkali się razem przy wielkanocnym stole.
I jak tu nie wierzyć w świąteczną magię, tę symboliczną siłę zmartwychwstania, kiedy dobro zwycięża zło.
Zobacz: Beata Kozidrak: Nie rozwiodę się! Bo mąż mnie kocha!