Mandaryna nie tylko rusza się na scenie. Jej wykształcenie robi wrażenie
Mandaryna od ponad dwóch dekad nie schodzi z pierwszych stron gazet. Najpierw dała się poznać jako utalentowana tancerka i choreografka, później rozpoczęła karierę wokalną, a dziś ponownie jest o niej głośno za sprawą udziału w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami" oraz medialnych doniesień o powrocie do Michała Wiśniewskiego. Mało kto pamięta jednak, że za jej sukcesem stoją nie tylko talent i ciężka praca, ale również solidne wykształcenie.
Zobacz też: Ekspert o powrocie Wiśniewskiego do Mandaryny. "Wiśnia się chyba skończył". Padły mocne słowa
Mandaryna nie tylko śpiewa i tańczy. Zdobyła zaskakujący zawód
Marta Wiśniewska, z domu Mandrykiewicz, urodziła się w Łodzi i już jako dziecko wiedziała, że scena będzie jej drugim domem. Pierwsze taneczne kroki stawiała jeszcze w szkole podstawowej, kiedy dołączyła do dziecięcego zespołu "Krajki". Przez siedem lat rozwijała tam swoje umiejętności, zdobywając pierwsze doświadczenia sceniczne.
Z czasem jej największą pasją stał się hip-hop. To właśnie w tym stylu odnosiła pierwsze sukcesy. W 1996 roku wraz z grupą taneczną 7 Coma 7 wywalczyła mistrzostwo Polski, udowadniając, że jest jedną z najbardziej utalentowanych tancerek swojego pokolenia.
Zobacz też: Michał Wiśniewski potwierdza związek z Mandaryną. Mówi o zdradzie i podaje szczegóły
Jednak Mandaryna nie postawiła wyłącznie na praktykę. Równolegle inwestowała w edukację. Ukończyła Policealne Studium Zawodowe Szkoły Projektowania i Reklamy na Wydziale Aktorskim przy Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, zdobywając zawód animatorki kultury.
Na tym jednak nie zakończyła nauki. Swoje aktorskie umiejętności rozwijała także w Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich w Warszawie, a dodatkowo szkoliła się w szkole kaskaderskiej w Łodzi. Dzięki temu zdobyła wszechstronne przygotowanie do pracy przed kamerą i na scenie.
Była taka sytuacja, ale to też po części w związku z tym, że chodziłam na wydział aktorski do szkoły w Łodzi i tam znalazłam się na jakimś planie zdjęciowym jako statystka. Tak sobie mówię: "Ci chłopcy to tak fajnie mają". Okazało się, że oni są kaskaderami, chodzą do szkoły kaskaderskiej i tak mnie trochę do siebie przytulili. Mówią: "Jak Ci się podoba, to dawaj". No i tak właśnie spróbowałam. Człowiek młody, to wiadomo, niczego się nie boli, więc dla mnie to wszystko było takie - o możemy skakać z dachu, o palą nam się plecy, więc taka była raczej sytuacją i to było fajne, zabawne, fajne doświadczenie - mówiła w rozmowie z "Super Expressem" Mandaryna.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Tak Mandaryna zareagowała na doniesienia o związku z Wiśniewskim. Wideo mówi wszystko!
Zobacz naszą galerię: Takie relacje z Michałem Wiśniewskim ma Mandaryna. Wyjawiła, jaka jest prawda