Spis treści
Mandaryna i jej rumba w „Tańcu z Gwiazdami”
Gwiazda muzyki dance zaprezentowała się w bardzo zmysłowej rumbie, co kosztowało ją sporo odwagi. Do piosenki „Wariatka tańczy” Mandaryna pokazała swoje niezwykle kobiece oblicze, co nie przyszło jej łatwo. Z materiałów emitowanych przed jej wejściem na scenę wynikało, że artystka ma problem z okazywaniem swojej kobiecej strony, a ten program pozwala jej na refleksję i odkrywanie nowych pokładów własnej wartości. W wywiadzie dla serwisu Eska wokalistka, nie wdając się w szczegóły najcięższych momentów z sali treningowej, wyraziła wdzięczność za ten występ.
O tym, co było trudne, nie będziemy mówić, ale była to dla nas wielka przyjemność. Dla mnie niesamowite jest to, że to była jakaś taka nasza historia i że Krystian był obok. I to było dla mnie bardzo ważne, że mogłam sobie spojrzeć w jego oczy i się w nich przejrzeć. I to było dla mnie, no, wspaniałe - wyjawiła.
Kiedy redaktorzy zapytali o jej podejście do kobiecości i proces odkrywania własnej siły, głos zabrał jej taneczny partner. To właśnie Krystian Rzymkiewicz na bieżąco obserwuje i ocenia spektakularną zmianę piosenkarki.
Krystian Rzymkiewicz komentuje przemianę Mandaryny na parkiecie
Zwycięzca programu „You Can Dance” w wywiadzie z Eską docenił, jak bardzo zmieniła się Marta od początku jej udziału w „Tańcu z Gwiazdami”. W wykonanej przez nich rumbie tancerz dostrzegł prawdziwą kobiecą energię, o której artystka mówiła wcześniej w kuluarach.
Ja poczułem. Już nawet powiedziałem, że zauważyłem tak już w tym tygodniu, że nawet jak - to jest akurat zabawne - jak Marta stała, to już nie tak (zgarbiona), tylko zaczęła stać tak (wyprostowana). I ja mówię: "Proszę bardzo". Widziałem w tym tańcu, naprawdę widziałem cały czas, widziałem, że żyła, jak dotykała, to no czułem, naprawdę bardzo mocno czułem - przyznał.