Trudno uwierzyć, że od startu "Big Brothera" minęło 25 lat! Pierwsza edycja reality show była prawdziwym trzęsieniem ziemi w polskiej telewizji. Kiedy 4 marca 2001 roku uczestnicy weszli do domu Wielkiego Brata, miliony Polaków z wypiekami na twarzy śledziły ich każdy ruch. To tam narodziły się pierwsze wielkie dramy, romanse i przyjaźnie pod okiem kamer. Wśród barwnych postaci, takich jak Klaudiusz Sevković czy Piotr Gulczyński, to właśnie ona skradła serca publiczności. Manuela Michalak, choć nie wygrała programu (triumfował wówczas Janusz Dzięcioł), stała się niekwestionowaną ikoną show. Jej zaraźliwy, charakterystyczny śmiech do dziś dźwięczy w uszach wiernych fanów formatu.
Zobacz także: Manuela i Gulczas znów razem! Pokazali się na tej samej imprezie 24 lata po "Big Brotherze"
Wielki powrót Manueli Michalak na salony
Po zakończeniu programu wydawało się, że świat leży u jej stóp. Jednak sława ma swoje ciemne strony. Gwiazda w pewnym momencie powiedziała dość. Jak sama przyznała, popularność stała się dla niej przytłaczająca, dlatego w 2013 roku zniknęła z radarów mediów, by poświęcić się biznesowi, a nawet spróbować sił w polityce. Czyżby jednak ciągnęło wilka do lasu? Po latach ciszy Manuela postanowiła wrócić w blasku fleszy. Okazja była nie byle jaka, bo gwiazda pojawiła się na wiosennej ramówce stacji TVN. To jednak nie koniec niespodzianek. Już w marcu zobaczymy ją ponownie na ekranie u boku starego znajomego, Piotra Gulczyńskiego, w programie "99. Gra o wszystko". Patrząc na jej najnowsze zdjęcia ze ścianki, można odnieść wrażenie, że czas się dla niej zatrzymał.