Spis treści
Maria Prokop znów wywołuje burzę w sieci. Wcześniej podzieliła fanów nagą sukienką na Instagramie
Celebrytka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jaki sposób skupić na sobie uwagę opinii publicznej. Jakiś czas temu Maria Prokop opublikowała na Instagramie kadr w „nagiej sukience”, co doprowadziło do ostrej wymiany zdań wśród komentujących. Część osób doceniła śmiałość kobiety i zachwycała się jej wyglądem w prześwitującym materiale. Znalazła się jednak grupa krytyków, która twierdziła, że publiczne prezentowanie tylu krągłości jest po prostu niestosowne. Była żona Marcina Prokopa całkowicie zignorowała nieprzychylne głosy i kolejnymi działaniami udowadnia, że opinie niezadowolonych internautów nie mają dla niej żadnego znaczenia.
PRZECZYTAJ TEŻ: Małgorzata Rozenek zmiażdżona przez stylistkę. "Ciary żenady" po gali TOP CHARITY
Tym razem trenerka postanowiła udostępnić w internecie materiał wideo prosto ze słonecznej plaży. Maria Prokop pozuje na nim w bardzo skąpym, wielofunkcyjnym stroju kąpielowym, który oferuje możliwość różnorodnego wiązania. Co ciekawe, pod najnowszym wpisem zabrakło fali negatywnych komentarzy i słów oburzenia, do których zdążyła już przyzwyczaić się autorka. Wynika to najprawdopodobniej z merytorycznego przekazu samej publikacji, która została określona nie jako zwykła akcja marketingowa, ale raczej jako ważny manifest w obronie kobiet.
Maria Prokop krytykuje producentów bielizny. Poruszyła problem dużego biustu
Mimo zauważalnych zmian na rynku odzieżowym w ostatnich sezonach, panie obdarzone przez naturę bardziej obfitymi kształtami nadal napotykają na spore przeszkody podczas zakupów. Dobranie właściwego stanika czy kostiumu, przypominającego komfortową odzież, a nie narzędzie średniowiecznych tortur, graniczy z cudem. Maria Prokop natrafiła jednak na idealnie dopasowany model stroju kąpielowego i natychmiast poinformowała o tym swoje obserwatorki. Choć nagranie powstało w wyniku barterowej współpracy reklamowej, to jednocześnie nagłośniło niezwykle ważną i powszechną kwestię.
Nic mnie nie wkurza, jak przemoc wobec dużych piersi ze strony okropnie szytych staników. My kobiety z dużymi piersiami mówimy koniec bólu, brzydkich staniorów, i dyskryminacji. Nie chcemy fiszbin, nie chcemy metalowych klamr i wbijające się w miękkie tkanki wszelakie zapięcia i narzędzia tortury - napisała Maria Prokop.
PRZECZYTAJ TEŻ: Beata Kozidrak w ogniu krytyki po występie na juwenaliach. Zaskakujące nagranie w sieci
Znana instruktorka jogi nie gryzła się w język i w ostrych słowach wypowiedziała się o firmach działających w branży tekstylnej. W jej ocenie wielu twórców odzieży oraz bielizny od dawna faworyzuje określony typ sylwetki, przez co klientki z większym rozmiarem klatki piersiowej czują się po prostu dyskryminowane.
Nie będziemy w tej wakacje patrzyły ze zazdrością na nasze koleżanki z malutkimi sportowymi biuścikami i ich swobodne, tyci tyci trójkąciki, które nigdzie nie gniotą, nie kują, nie opinają jak te średniowieczne gorsety, które każdy producent bielizny i strojów kąpielowych naraża kobiety z miseczką D lub większą - dodała.