Spis treści
Informacja o nagłym odejściu Łukasza Litewki głęboko wstrząsnęła opinią publiczną w naszym kraju. 36-letni polityk zginął tragicznie w Dąbrowie Górniczej, gdzie podczas przejażdżki rowerowej uderzyło w niego auto, a obrażenia okazały się śmiertelne na miejscu. Działacz słynął z ogromnego zaangażowania w akcje charytatywne wspierające potrzebujących oraz zwierzęta, co zjednało mu sympatyków również w świecie show-biznesu. Jedną z osób, które najciężej zniosły tę stratę, jest Doda, która miała okazję rozmawiać z posłem zaledwie kilka godzin przed jego śmiercią.
Zmarł mój serdeczny kolega. Jedyny, który miał odwagę, siłę, tupet. Polityk uczciwy, nieprzekupny i nieustraszony. Jedyny miał odwagę mówić, jak jest!!! Ktoś zabił człowieka, który dla innych oddawał całego siebie. Niektórzy życzyli mu śmierci jeszcze 3 miesiące temu. Łukasz mimo wszystko szedł dalej - mimo bólu, które te słowa mu zadawały. (...) Dziś zastanówcie się 100 razy, zanim będziecie ranić i podważać intencje tych, którzy nie oczekują czasem niczego więcej, jak tylko: dziękuję, że jesteś. Łukasza już nie ma. Doceniajcie ludzi ZA ŻYCIA. Wszyscy fani, znajomi i przyjaciele oczekujemy na rzetelne i jawne śledztwo prokuratury w sprawie tego "wypadku" - napisała na stories.
Martyna Wojciechowska opłakuje Łukasza Litewkę
Do licznego grona osób publicznych opłakujących stratę polityka dołączyła także Martyna Wojciechowska. Popularna dziennikarka udostępniła na swoich profilach w mediach społecznościowych czarno-białą fotografię zmarłego. Pod zdjęciem zamieściła wzruszający tekst, w którym zwróciła uwagę na nadchodzący niedzielny marsz w obronie praw zwierząt, który po tej tragedii zyskał zupełnie nowy, symboliczny wymiar.
Poruszające słowa Martyny Wojciechowskiej o pośle Lewicy
Gwiazda telewizji nie kryła swojego ogromnego żalu, żegnając w sieci 36-letniego polityka. Martyna Wojciechowska podkreśliła, że Łukasz Litewka był niezwykłym człowiekiem, który potrafił skutecznie jednoczyć tłumy i błyskawicznie doprowadzać zbiórki charytatywne do szczęśliwego finału. W jej oczach na zawsze zapisał się jako bohater bezinteresownie walczący o słabszych, niemogących samodzielnie zabiegać o swój los.
Wczoraj w tragicznym wypadku zginął człowiek, który od lat realnie zmieniał świat na lepsze. Polityk, który reprezentował sprawy tak często zamiatane pod dywan, był głosem tych, którzy go nie mają. Społecznik, który poruszał serca milionów ludzi i pokazywał jak pięknie potrafimy się jednoczyć i nieść pomoc. Jego zbiórki osiągały cele w zawrotnym tempie, spełniał marzenia, dawał nadzieję. Tak wiele dobra nie miałoby szansy się wydarzyć, gdyby nie Jego działania. Walczył o ludzi. Walczył o zwierzęta, przywracał im godność. 36 lat to nie jest czas na umieranie. Została wielka pustka po Łukaszu. Pamiętajmy Jego działania i kontynuujmy to, co zapoczątkował. Łukasza już nie ma, ale dobro, które robił wciąż tu jest, dbajmy o nie w Jego imieniu. W najbliższą niedzielę w Warszawie miał się odbyć marsz w imieniu zwierząt. Ten marsz odbędzie się w hołdzie dla Łukasza. 26 kwietnia, godz. 12:00, Sejm RP. Rodzinie Łukasza składam szczere kondolencje - napisała.