Spis treści
Urodzony w 1997 roku piłkarz pasję do swojej dyscypliny sportowej odziedziczył po tacie. Mama dała mu zaś polskie korzenie. Matty Cash czuje bliski związek z tradycją naszego kraju, a po serii piłkarskich sukcesów dołączył do reprezentacji Polski na pozycji obrońcy.
Matty Cash ma polskie korzenie, ale nie mówi po polsku
Dziadek popularnego piłkarza, Ryszard, urodził się przed wojną w Stanisławowie. Po napaści ZSRR wraz z rodzeństwem został wywieziony na Syberię, zaś w wyniku paktu Sikorski - Majski odbył długą podróż na zachód, by ostatecznie osiedlić się w Anglii. Po dwóch dekadach od zakończenia wojny poznał tam swoją żonę Janinę, imigrantkę z Podlasia. Ich córka Barbara zakochała się w piłkarzu Stuarcie Cashu - doczekali się oni synka, Matty'ego. Chłopak był wychowywany w duchu polskiej tradycji, jednak nie zna języka polskiego. Utalentowany sportowo Matty Cash dzieciństwo spędził w Slough, a seniorską karierę rozpoczął w 2016 roku jako zawodnik klubu Nottingham Forest.
ZOBACZ TEŻ: To najpiękniejsze partnerki polskich piłkarzy. Będą ich wspierać podczas meczu ze Szwedami!
Piłkarz gra w reprezentacji Polski. Musiał przyjąć obywatelstwo
W kilku wywiadach rozwijający karierę Matty Cash przyznał, że jest związany z Polską i chciałby grać w jej piłkarskiej reprezentacji. By było to formalnie możliwe, w 2021 roku 24-latek złożył wniosek o potwierdzenie polskiego obywatelstwa. Kilka dni po otrzymaniu odpowiedniego dokumentu selekcjoner Paulo Sousa powołał go do reprezentacji Polski. Zadebiutował w meczach przeciwko Andorze i Węgrom podczas eliminacji do mundialu.
Dziewczyny zagadują, a on nie potrafi odpowiedzieć. Matty Cash szczerze o barierze językowej
Po ponad czterech latach gry w reprezentacji Matty Cash ma na swoim koncie cztery bramki zdobyte dla Polski. 26 marca br. wystąpił w kadrze po raz 24., podczas zwycięskiego meczu przeciwko Albanii. Tuż przed tym spotkaniem piłkarz udzielił wywiadu popularnemu kanałowi "Stan Sport Football". Wyjawił w nim, że Polacy od razu bardzo serdecznie go przywitali, jednak próby nauki języka skończyły się porażką. Matty Cash poprzestał na podstawach polskiego i irytuje się brakiem swobodnej komunikacji z dziewczynami, które próbują go zagadywać po polsku.
"Bariera językowa to dla mnie duże wyzwanie. Nauka języka to też inne wyzwanie. Mówiąc szczerze, kiedy pierwszy raz tam pojechałem, sprawili, że czułem się mile widziany. Kraj, naród, ludzie, którzy tam pracują, fani i obsługa - byli dla mnie fantastyczni od pierwszej minuty. Sprawili, że poczułem się swobodnie w tym środowisku" - powiedział.
"Miałem nauczyciela polskiego, który przychodził ze mną ćwiczyć co drugi dzień. Dosłownie mieliśmy dwugodzinne sesje i na koniec tych dwóch godzin zapominałem wszystko, czego się nauczyłem. Mówiąc szczerze, nie nauczyłem się za wiele. Znam podstawowe zwroty, takie jak 'podaj mi piłkę'. [...] To denerwujące, że gdy jestem w Polsce i jakaś dziewczyna próbuje do mnie zagadać, ja odpowiadam: 'nie wiem, o czym mówisz'" - dodał.
Polecany artykuł: