Spis treści
Michał Szpak należy do najbarwniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Nietuzinkowy, wręcz kontrowersyjny artysta od lat budzi zainteresowanie nie tylko swoim niewątpliwym talentem, ale również mocnymi wypowiedziami i plotkami na temat życia prywatnego. Po niedawnej premierze nowego utworu gwiazdor otworzył się w kwestii swoich spraw sercowych, opowiadając o nieudanym związku.
Michał Szpak wydał "Fire". Z tym singlem miał pojechać na Eurowizję
Na początku kwietnia artysta zaprezentował nowy utwór, który opowiada o trudnych doświadczeniach w związku ze złamanym sercem. Utwór "Fire" miał być zgłoszony do polskich preselekcji do Eurowizji 2026, jednak ostatecznie Michał Szpak zrezygnował ze startu z przyczyn światopoglądowych.
Artysta opowiada o trudnej relacji
Po premierze osobistej piosenki Michał Szpak udzielił obszernego wywiadu, w którym zdradził co nie co o swoich bolesnych przejściach. Piosenkarz szczerze wyznał, że choć "Fire" ma pozytywny wydźwięk, to w prawdziwym życiu sytuacja nie do końca zakończyła się happy endem. Z drugiej strony podkreślił jednak, że po rozstaniu pozostała przyjaźń.
"To była najważniejsza, najdłużej trwająca i wzbudzająca największe emocje relacja w moim życiu. A jednocześnie - najbardziej zatruta. Przez długi czas to, co było między nami, było niedopowiedziane. Czułem się jak w więzieniu. Mimo że miałem mnóstwo okazji do poznania kogoś nowego czy flirtu, byłem lojalny i uczciwy. [...]" - powiedział w rozmowie z "Plejadą".
"Śpiewam o walce o bardzo ważną dla mnie relację. Tylko w 'Fire' zakończyła się ona happy endem, w moim życiu - nie do końca. Chociaż po czasie stwierdzam, że nie mogę tak powiedzieć. Owszem, miłość nie przetrwała, ale rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi. Myślę, że to też jest sukces" - dodał.
Michał Szpak zmienił związek w przyjaźń. "Nie byliśmy sobie pisani"
Piosenkarz wspomniał o brutalnym zderzeniu z rzeczywistością, które ostatecznie położyło kres związkowi. Na jego miejscu pojawiła się przyjaźń i z perspektywy czasu Michał Szpak nie żałuje trudnej decyzji o rozstaniu.
"Skonfrontowałem swoje wyobrażenia z rzeczywistością i okazało się, że jednak nie jesteśmy sobie pisani. Przetransformowaliśmy naszą relację w przyjaźń. Bardzo się cieszę, że właśnie tak się stało. To było uwalniające. W końcu poczułem się wolny i mogłem swobodnie otworzyć się na nowe relacje. [...] W mojej głowie ten temat został już dawno przepracowany i zamknięty. Nie mam do nikogo żalu. Widocznie tak miało być" - skwitował Szpak.