Jej przygoda ze szklanym ekranem rozpoczęła się w lubelskiej telewizji kablowej Teletop.
Przygotowywałam tam newsy i pomagałam przy produkcji programów. Było cudownie, bo pracowała tam ekipa zapaleńców. Potem zaczęłam współpracę z TVP Opole, gdzie po pół roku zaczęłam prowadzić swój autorski program psychologiczny dla młodzieży „Rozkminka” – wspomina swoje początki Lidia Piechota.
Dziś jest jedną z prowadzących program „Kawa czy herbata?”. Wraz z Radkiem Brzózką w każdy piątkowy poranek budzi widzów telewizyjnej Jedynki. – Dlaczego tu jestem? Po castingach powiedziano mi, że od jakiegoś czasu walczę o siebie. Cieszę się, że nie muszę udawać kogoś innego, choć na pewno nie mogę się w „Kawie...” posługiwać „rozkminkowym” językiem. Przez ostatnie trzy lata ciężko pracowałam na to, żeby teraz nie czuć się jak całkowity żółtodziób na Woronicza, choć przyznaję – nie jest różowo – mówi Lidia.
I stwierdza, że prowadzenie programu na żywo to trudna i męcząca, ale dająca ogromną satysfakcję praca. – Po pierwszym programie miałam czarną dziurę w głowie, bo tak się denerwowałam. Najbardziej bałam się tego, że nie pamiętam, co jest po czym w scenariuszu, ale oczywiście okazało się, że kochany pan realizator i wydawcy wszystko mówią do ucha – śmieje się prezenterka.
Zawsze przed programem stara się sobie wytłumaczyć, że jeśli stres ją „zje”, nic dobrego z tego nie wyjdzie. Przyznaje też, że wiele jeszcze musi dopracować i stara się tego uczyć od bardziej doświadczonych kolegów.
– Przede wszystkim muszę popracować nad akcentami i niektórym zgłoskami. Radek, z którym prowadzę program, pomaga mi, sprowadza na ziemię i oczywiście poucza. Słucham go – śmieje się Lidia. W wolnych chwilach lubi grać w koszykówkę, pływa i nurkuje. Mieszka ze swoim chłopakiem Michałem i psem, który wabi się Foka. – Mamy też w domu koszatniczki (gryzonie z Chile), które mnożą się w najlepsze. Cudnie jest obserwować życie mysiej rodzinki – dodaje.