– Trzeba być bardzo otwartym, bardzo dużo ze sobą rozmawiać. Warto rozmawiać. Związek to jest praca obu osób nad tym, by układało się i w życiu, i w sypialni. Trzeba się starać i po prostu chcieć – mówi „Super Expressowi” Natalia.
A jeśli randki, to tylko za granicą, z daleka od domu, wówczas ma się większą swobodę i nie ma obaw, że moment uniesienia zepsuje płacz dziecka lub ktoś wejdzie do pokoju i zniszczy miłosne igraszki.
– Nie chodzimy na randki, zresztą my nigdy nie chodziliśmy na randki. Kino czy zwykła kolacja na mieście to nie randka. Dla nas dłuższą randką jest wyjazd tylko we dwoje w jakieś piękne dalekie miejsce zagranicą, gdzie jesteśmy tylko dla siebie, pijemy drinki, imprezujemy, kochamy się. Lubimy czasem odciąć się od świata i od codzienności. Zostawiamy córkę pod dobrą opieką i cieszymy się sobą. To jest potrzebne, żeby ogień nie wygasł, bo miłość i namiętność to elementy niezbędne, by w związku wszystko układało się jak należy – gwiazda zachwala wyjazdy tylko we dwoje.
Zwraca uwagę, że mimo miłości do dzieci nie można zapominać o sobie.
– Dziecko zabiera dużą część intymności rodziców, więc wyjazdy tylko we dwoje pozwalają nam na większe szaleństwo i swobodę w sypialni. Gdy wyjeżdżamy, nastawiamy się na głębsze doznania. Nie myślę wtedy o tym, że dziecko się obudzi albo że trzeba wstać i sprawdzić, czy spokojnie śpi. Wtedy seks smakuje inaczej i daje inną radość – opowiada Siwiec.
Słońce i seksowna bielizna też robią swoje.
– Kiedy jesteśmy daleko od domu, znów możemy poczuć się jak na początku naszej fascynacji sobą. Chodzimy na dyskoteki, popijamy drinki. Jak przebywamy w ciepłych krajach, chodzę skąpo ubrana, co też działa na wyobraźnię mojego partnera, a słońce tylko pobudza endorfiny. Takie wyjazdy są bardzo potrzebne. Polecam wszystkim młodym rodzicom. Dzięki temu zapominamy o codzienności i nie popadamy w rutynę – tłumaczy gwiazda i dodaje: – Na wyjazd zabieram też seksowne ciuchy, zarówno sukienki, jak i bieliznę, chociaż zawsze mam ładną bieliznę na sobie.