Nie żyje aktor "Barw szczęścia" Jan Pęczek. Ile miał lat?

2021-07-28 7:31
Nie żyje aktor Barw szczęścia. Jan Pęczek miał 71 lat
Autor: AKPA Nie żyje aktor "Barw szczęścia". Jan Pęczek miał 71 lat

Nie żyje Jan Pęczek. Aktor miał 71 lat. Mężczyzna znany między innymi z roli Zenka Grzelaka z "Barw szczęścia". Od blisko 40 lat współpracował też z Teatrem Współczesnym w Warszawie. Cierpiał na nieuleczalną chorobę, o czym poinformował Maciej Englert na stronie Teatru.

Nie żyje Jan Pęczek. Aktor odszedł w wieku 71 lat we wtorek 27 lipca. Jak podaje Maciej Englert w pożegnaniu na stronie Teatru Współczesnego w Warszawie, Jan Pęczek cierpiał na nieuleczalną chorobę, jednak nie dał po sobie poznać bólu i cierpienia: - Dziś po długiej chorobie zmarł JAN PĘCZEK. Od blisko czterdziestu lat wierny Teatrowi Współczesnemu i ważna postać naszego zespołu. (...) Jego siła budziła najwyższy podziw i szacunek. Trudno przyjąć wiadomość o śmierci Przyjaciela, nawet jeśli była spodziewana i była wybawieniem, a Jasiek nie miał wrogów - czytamy. Jan Pęczek związany był z Teatrem Współczesnym, gdzie nie tylko grał, ale tworzył choreografie i ruch sceniczny do wielu spektakli: - Aktor, autor choreografii i ruchu scenicznego w wielu przedstawieniach m. in. "Mistrz i Małgorzata", "Martwe dusze", "Wniebowstąpienie", "To idzie młodość" - pisze Englert.

SPRAWDŹ: Izabela Trojanowska wyznała prawdę o wypadku na koncercie TVP: "Wyłam z bólu"

Jan Pęczek - role serialowe i filmowe

Oprócz sceny, Jan Pęczek związany był z telewizją. Rola, która przyniosła mu największą rozpoznawalność to wcielenie Zenka Grzelaka w "Barwach szczęścia". Z serialem TVP był związany od 2007 roku. Wystąpił także w "Na dobre i na złe", "Samo życie", "Och, Karol 2" czy "Na Wspólnej". Był też aktorem dubbingowym. Udzielał głosu ożywiając postacie od 1987 roku - film "Dzielny mały toster".

WIĘCEJ: Jan Pęczek miał siedmioro wnuków. To z rodziną opłakiwał zmarłą żonę

Jan Pęczek nie żyje. Wzruszające pożegnanie artysty

Śmierć Jana Pęczka to wielka strata dla polskiego teatru, wielki ból dla rodziny i przyjaciół. Maciej Englert tak wspomina przyjaciela: - Był osobą spolegliwą, w prawdziwym znaczeniu tego słowa, można było na nim polegać i jednocześnie ufać, zarówno jako człowiekowi jak i artyście. Skromny, lojalny i ciepły, mimo swojej hardej i dumnej "góralskiej duszy". Zaangażowałem go w stanie wojennym. Działał aktywnie w opozycji i uciekając z jakiegoś "kotła", złamał pechowo nogę w kostce, która nie bardzo się chciała zrosnąć, ale rwał się do grania, choć każdy krok sprawiał mu ból, mało kto o tym wiedział, nie rozczulał się nad sobą. Podobnie jak w ostatnich miesiącach zmagań z, jak się okazało nieuleczalną chorobą, potem z niespodziewaną śmiercią żony. Jego siła budziła najwyższy podziw i szacunek.

Nie tylko Teatr Współczesny. Leśniczówka Pranie żegna Jana Pęczka

Ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie w 1974 roku. Oprócz Teatru Współczesnego, związany był z Muzeum K. I. Gałczyńskiego w Praniu nad Jeziorem Nidzkim w środku Puszczy Piskiej. Jak piszą pracownicy Leśniczówki Pranie: - Miał nie tylko ciepły tembr głosu wspaniale wydobywający niuanse poetyckiej frazy, ale był też ciepłym, czułym człowiekiem. Występował w leśniczówce wielokrotnie: podczas I Inauguracji Sezonu Artystycznego w 1998 r., w parze z Dorotą Landowską w telewizyjnej produkcji "Trzy bale" w reżyserii Jerzego Markuszewskiego w 1999 r., w finale konkursu poetyckiego w okazji Roku Gałczyńskiego w 2003 r. i wiele razy w koncertach z cyklu "Muzyka u Gałczyńskiego" - po raz ostatni ubiegłego lata.

ZOBACZ TAKŻE: Groby polskich przedwojennych olimpijczyków. Niezapomniani

Z wpisu dowiadujemy się, że Jan Pęczek w kwietniu trafił do szpitala: - W kwietniu, tuż przed pójściem do szpitala przesłał nam jeszcze swoją interpretację wiersza Gałczyńskiego "Księżyc z papierosem" do muzealnej filmoteki. Przypominamy dzisiaj to nagranie - czytamy. Film ze wspomnianą interpretacją wiersza znajdziecie poniżej.

W maju, zmarła żona artysty, Jadwiga Bargielowska-Pęczek. Teraz są już razem...

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE