Alicja Pyszka-Bazan, modelka fitness, nie zna jeszcze swojego teścia. Zapewnia, że przyjdzie na to pora, jeśli obie strony będą chciały utrzymywać kontakt. To dzięki Alicji Jacek Bazan zdecydował się na poszukiwania ojca. - Nie chciałabym nadużywać określenia, że namówiłam męża. Po prostu w naszych prywatnych rozmowach powtarzałam, bo sama wychowałam się bez ojca, że nie ma nic do stracenia, a może tylko zyskać kontakt, i że kiedyś może żałować, że tego nie zrobił. Dobrze wiedzieć, kim się jest i jakie ma się pochodzenie, skąd się wzięły takie geny i tak dalej. Myślę, że to była dobra decyzja. Chodziło o zaspokojenie ciekawości, a nie korzyści materialne - mówi nam.
Co ciekawe dopiero teraz pani Alicja dostrzega całą masę podobieństw między mężem a Krzysztofem Materną. - Widzę ogromne podobieństwo między mężem a panem Krzysztofem. Głos, mimika, gestykulacja. W panu Maternie widzę bardzo dużo mojego męża. Tak jak mówię, oni są identyczni - zapewnia.
Zobacz także: Trybson i Eliza z Warsaw Shore BIORĄ ŚLUB!