"Super Express" dowiedział się, że Dariusz G. został aresztowany 23 czerwca 2025 roku i od tego czasu przebywał w areszcie w Międzyrzeczu. Prokuratura postawiła mu zarzuty udziału w grupie przestępczej, mającej na celu wyłudzanie pieniędzy metodą "na policjanta". Oszuści podawali za funkcjonariuszy i w ten sposób doprowadzić do "niekorzystnego rozporządzania mieniem".
Ojciec Viki Gabor wyjdzie z aresztu. Dobrowolnie poddał się karze
Dariusza G. do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze doprowadzili z aresztu policjanci. Szedł w kajdankach, ze spuszczoną głową. Na sądowej sali, siedział za kuloodporną szybą. Uważnie słuchał wszystkiego, co mówił sędzia Paweł Jurewicz. Na pytania odpowiadał cicho, skruszonym głosem i dobrowolnie poddał się karze, dzięki czemu już 21 kwietnia, po 10 miesiącach opuścił areszt.
Żona Dariusza G. zaciągnęła pożyczkę
Rozprawa rozpoczęła się od informacji, że żona Dariusza G. - Ewelina - zaciągnęła pożyczkę, żeby wpłacić na depozytowe konto sądowe 127 100 złotych. Jest to równowartość szkody i jest zabezpieczeniem na poczet oddania pieniędzy pokrzywdzonym. To dużo zmieniło dla śledczych, ponieważ otrzymali gwarancję tego, że ofiary wnuczkowej mafii otrzymają swoje pieniądze z powrotem. Dariusz G. Przed Sądem Okręgowym przyznał się do przestępstwa i wszystko dokładnie opowiedział wymiarowi sprawiedliwości.
Prokuratura zgodziła się na ugodę. Ofiary odzyskają pieniądze
Jak dowiedział się "Super Express", mężczyzna był pośrednikiem w oszukiwaniu seniorów. Jego rolą było zabranie siatki z finansowym łupem od innego mężczyzny, tzw. "odbieraka" i przekazanie kolejnym ogniwom oszustwa.
Dariusz G. i jego obrońca zaproponowali dobrowolne poddanie się karze - 10 miesięcy pozbawienia wolności, czyli dokładnie tyle, ile już mężczyzna przesiedział w areszcie. Zgodziliśmy się na dobrowolne poddanie się karze ze względu na naprawienie szkody. Pokrzywdzeni otrzymają swoje pieniądze
- mówi "Super Expressowi" Marcin Jachimowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Przeczytaj także: Ojciec Viki Gabor zamieszany w mafię wnuczkową. Artystka stanowczo reaguje na doniesienia