Legenda polskiej sceny zaskoczyła wyznaniem. Tego o jej emeryturze nikt się nie spodziewał
Emerytury polskich artystów od dawna wywołują ogromne emocje. Wielu fanów nie może uwierzyć, że osoby, które przez dekady występowały na największych scenach i były uwielbiane przez publiczność, dziś otrzymują z ZUS-u bardzo niskie świadczenia. Do tego grona należy Małgorzata Ostrowska, która od lat otwarcie opowiada o finansowych realiach życia muzyków i nie boi się mówić o trudnych wyborach, jakie musiała podejmować na początku kariery.
Zobacz też: Małgorzata Ostrowska nie płaciła składek ZUS! Co z jej emeryturą?
Ostrowska ujawniła prawdę po latach. "Nie płaciłam składek"
Legendarna wokalistka wielokrotnie podkreślała, że w czasach, gdy budowała swoją pozycję na rynku, sytuacja artystów wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Jak tłumaczyła, koncertowanie często oznaczało konieczność godzenia się na warunki narzucane przez organizatorów. Gdyby wykonawcy doliczali do swoich stawek wszystkie obowiązkowe składki, wielu z nich mogłoby po prostu nie mieć pracy.
W rozmowie z Wirtualną Polską Ostrowska nie kryła, że nie spodziewa się wysokiego świadczenia z ZUS-u. Przyznała, że państwowa emerytura nie ma dla niej większego znaczenia, ponieważ będzie symboliczna. Wprost wyjaśniła również, że przez lata nie opłacała składek, bo zwyczajnie nie było jej na to stać, jeśli chciała utrzymać się z występów.
Zobacz też: Małgorzata Ostrowska krótko po śmierci męża wróciła na scenę. Wylał się na nią hejt!
Nie liczę na żadną emeryturę z ZUS-u, mam ją głęboko w zadzie, bo wiem, że będzie w ogóle śmieszna, nieistotna jest dla mnie. Kochani, gdybyśmy swoim pracodawcom, wszystkim estradom, potem agencjom organizującym dopisywali do tego jeszcze składkę ZUS-owską, to po prostu nie mielibyśmy połowy pracy - przyznała szczerze Ostrowska w rozmowie z WP.
Artystka zwróciła też uwagę na jeszcze jeden problem. Jej zdaniem wciąż pokutuje przekonanie, że każdy znany muzyk zarabia fortunę. Tymczasem rzeczywistość estrady jest znacznie bardziej skomplikowana. Zarobki bywają nieregularne, a okresy intensywnej pracy przeplatają się z czasem bez koncertów. W takich warunkach odkładanie pieniędzy na przyszłość dla wielu wykonawców było niezwykle trudnym wyzwaniem.
Bardzo często jest tak, że artyści, wbrew temu, co sądzi opinia szeroka, nie zarabiają na tyle, żeby płacić wysokie składki ZUS-owskie. (...) Czasami wystarcza na utrzymanie, a czasami nie. (...) Nie myślałam o tym wtedy tak dokładnie, po prostu nie stać mnie było na płacenie - wyjawiła Pomponikowi Ostrowska.
Zobacz też: Małgorzata Ostrowska pochowała prochy męża w lesie. "Nie ma nagrobka, nie ma grobu"
Zobacz naszą galerię: Małgorzata Ostrowska skradła serca publiczności. Internauci byli zgodni!