Małgorzata Ostrowska pochowała ukochanego męża
Małgorzata Ostrowska (67 l.) ma za sobą bardzo trudne tygodnie. Na początku grudnia przekazała, że jej mąż przebywa w poznańskim Hospicjum Palium. Jacka Gulczyńskiego poznała na początku lat 80. poznała cenionego fotografa Jacka Gulczyńskiego. Artysta zajmował się m.in. fotografowaniem koncertów Lombardu. Z czasem stali się sobie coraz bliżsi, a w 1987 roku na świat przyszedł syn pary Dominik.
Ostrowska i Gulczyński znakomicie dogadywali się zarówno prywatnie, jak i pod względem artystycznym. To właśnie mąż miał duży wpływ na wizerunek piosenkarki. Poważna choroba artysty była ogromnym ciosem dla jego rodziny. Mężczyzna zmagał się z zaawansowanym chłoniakiem.
Jacek Gulczyński zmarł 5 grudnia. Do samego końca towarzyszyła mu żona. Niecały tydzień później artysta został pochowany w Lesie Pamięci na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu. Ceremonia miała bardzo osobisty charakter.
Zobacz również: Gulczas pochował brata... w lesie. Mało kto wiedział, że Piotr Gulczyński i Małgorzata Ostrowska są rodziną!
Małgorzata Ostrowska o szybkim powrocie na scenę po śmierci męża
Polska gwiazda rozmawiała niedawno z Mateuszem Szymkowiakiem ze "Świata Gwiazd". W wywiadzie otworzyła się na temat ostatnich chwil i śmierci partnera. Padło również pytanie o powrót na scenę. Rok 2026 jest bowiem rokiem jubileuszu Małgorzaty Ostrowskiej. Piosenkarka świętuje 45-lecie kariery artystycznej i już kilka miesięcy temu zapowiedziała jubileuszową trasę koncertową. Pierwszy z koncertów odbył się pod koniec stycznia.
Dla niektórych tak szybki powrót na scenę po śmierci męża jest czymś nie do pomyślenia. W sieci pojawiło się wiele komentarzy krytykujących postawę piosenkarki. Niektóre z nich były bardzo ostre. Mateusz Szymkowiak zapytał Ostrowską o to, czy bolały ją te komentarze.
To jest w ogóle dla mnie paranoja. Boli, na pewno boli, ale też wydaje mi się to taką bzdurą kompletną. Bo co kir do ziemi czarny? Nie wiem, jak miałby to wyglądać w ich pojęciu. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. Życie toczy się dalej i wszyscy wydaje mi się, że także ci komentujący robiliby wszystko, żeby życie się toczyło - stwierdziła.
Następnie dodała, że nie zapomina o tym co było, nie odcina się od przeszłości. Nadal odczuwa odejście męża i już zawsze będzie odczuwać po nim pustkę.
To nie jest tak, że odrzucam to co było, przeszło, minęło, a tutaj świat się dalej bawi. Nie, ja to nadal czuje. Być może z powodu, że Małgorzaty Ostrowskie są przynajmniej dwie - inna ta poza sceną, a inna ta na scenie - być może właśnie z tego powodu jest mi to niezbędne. Nie istnieje Małgorzata Ostrowska w jednym wydaniu. Po prostu całościowo jestem taka i taka - podsumowała Małgorzata Ostrowska.
Zobacz również: Małgorzata Ostrowska niedawno pochowała ukochanego męża. Przejmujące słowa o żałobie. "Jest pustka"