Tomasz Kammel: Kariera po rozstaniu z TVP
Tomasz Kammel (54 l.) jest jednym z najpopularniejszych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Karierę medialną rozpoczął w latach 90. Utożsamiany jest głównie z Telewizją Polską, gdzie pracował z kilkoma przerwami od 1997 do stycznia 2024 roku. W telewizji publicznej prowadził m.in. programy rozrywkowe, koncerty i festiwale, w tym wydarzenia związane z Krajowym Festiwalem Piosenki Polskiej w Opolu.
Był gospodarzem wielu popularnych programów telewizyjnych, nie tylko w TVP, w tym "Pytanie na śniadanie", "Randka w ciemno" czy formaty z serii "The Voice". Równocześnie rozwijał się również jako freelancer - pisał książki, prowadził szkolenia. Po zakończeniu współpracy z TVP Tomasz Kammel nadal rozwija własne projekty. Aktywnie działa w sieci, prowadzi szkolenia z wystąpień publicznych i komunikacji. We wrześniu 2024 roku dołączył do zespołu Kanału Zero Krzysztofa Stanowskiego, gdzie pracował do początku 2026 roku.
Zobacz również: Mocne słowa Kammela! Rozprawił się z celebrytami jęczącymi na popularność
Tomasz Kammel został zwyzywany na ulicy!
Tomasz Kammel aktywnie działa w sieci. W piątkowy wieczór wrzucił nagranie, które różniło się od innych. Tym razem nie było to treści związane z pracą lub szkoleniami. Prezenter podczas wieczornego spaceru po Warszawie zobaczył młodego mężczyznę, który malował po zabytkowej kamienicy przy placu Zbawiciela.
Postanowił nagrać ten akt wandalizmu, co nie spodobało się grafficiarzowi. Ten najpierw zwyzywał Kammela, a później ruszył na niego z puszką farby.
Najpierw dowiedziałem się, że jestem pałą i debilem. Chwilę później dostałem sprejem w kurtkę. Nagrywałem, jak młody chłopak maluje ścianę w centrum Warszawy - napisał na Instagramie.
Zobacz również: Szokujące wyznanie Pauliny Krupińskiej! Uczestnicy najbardziej boją się jednego jurora
Tomasz Kammel skonfrontował się z wandalem
Gwiazdor telewizji wrzucił nagranie do sieci i zamieścił obszerny wpis. Mówi w nim wprost o wandalizmie. Podkreślił, że sam jest miłośnikiem sztuki ulicznej i lubi street art. Zauważył jednak, że między bazgrołami na murze a przemyślanym i starannie wykonanym dziełem jest spora różnica.
Ale szybkie bazgroły na czyjejś elewacji to nie jest sztuka. Jeśli twoja wolność zaczyna się na czyjejś ścianie, to nie jest wolność. To jest wandalizm. Bunt może coś budować. Wandalizm zawsze coś zużywa.
Warszawa moim zdaniem powinna robić dwie rzeczy jednocześnie: Ciągle tworzyć legalne strefy dla twórców i skutecznie karać za niszczenie cudzej własności - dodał Kammel.
Zobacz również: Wielka zmiana w życiu Kammela! Nie robił tego od 20 lat. Teraz pokazał zdjęcie na dowód