Trump wprowadza globalne 10-proc. cło. Reakcja na wyrok Sądu Najwyższego
Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że podpisał dokument wprowadzający 10-procentowe globalne cło na towary ze wszystkich krajów. Nowe taryfy mają wejść w życie „niemal natychmiast” i – jak przekazał Biały Dom – zaczną obowiązywać tuż po północy czasu wschodnioamerykańskiego 24 lutego. Decyzja ta jest bezpośrednią reakcją na wcześniejszy wyrok Sądu Najwyższego USA, który unieważnił większość ceł nałożonych przez Trumpa w 2025 roku.
- To dla mnie wielki zaszczyt, że właśnie podpisałem w Gabinecie Owalnym (dokument, który wprowadza) globalną taryfę celną w wysokości 10 proc. na wszystkie kraje, która wejdzie w życie niemal natychmiast. Dziękuję za uwagę! - napisał Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social.
W kolejnym wpisie prezydent ostro skrytykował decyzję Sądu Najwyższego.
- Ci członkowie Sądu Najwyższego, którzy głosowali przeciwko naszej bardzo mile widzianej i odpowiedniej metodzie dotyczącej TARYF, powinni się wstydzić. Ich decyzja była żałosna, ale teraz rozpoczyna się proces dostosowywania i zrobimy wszystko, co możliwe, by zebrać jeszcze więcej pieniędzy niż pobieraliśmy dotychczas! - głosi wpis prezydenta USA.
Ekspert ostrzega: Nowe cła Trumpa to „ograniczone możliwości”
Z komunikatu Białego Domu wynika, że nowe cło w wysokości 10 proc. ad valorem będzie obowiązywać przez 150 dni. Nie obejmie ono jednak części towarów, m.in. wybranych minerałów krytycznych i metali, energii i produktów energetycznych, niektórych zasobów naturalnych i nawozów, a także wołowiny, pomidorów, pomarańczy, leków, części sprzętu elektronicznego, wybranych pojazdów i książek.
Wcześniej tego samego dnia Trump zapowiedział, że w odpowiedzi na wyrok Sądu Najwyższego wykorzysta alternatywne podstawy prawne do nakładania ceł. Oświadczył, że podpisze rozporządzenie w oparciu o sekcję 122 ustawy o handlu z 1974 r., która pozwala na wprowadzenie tymczasowych, globalnych taryf do 15 proc. na okres 150 dni. Zapowiedział także wszczęcie dochodzeń przez resort handlu w oparciu o inne przepisy, m.in. dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych.
W piątek Sąd Najwyższy unieważnił cła nałożone na podstawie ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act). Wśród uchylonych środków znalazły się m.in. 10-procentowe minimalne cło na towary z niemal wszystkich państw, 15-procentowe cła na produkty z UE oraz dodatkowe taryfy na Chiny, Kanadę, Meksyk i Brazylię. Sąd uznał, że niejednoznaczne zapisy ustawy nie mogą być interpretowane w sposób pozwalający prezydentowi nakładać podatki w czasie pokoju bez wyraźnej zgody Kongresu.
Twierdzenia prezydenta podważa jednak Gary Clyde Hufbauer z Peterson Institute for International Economics w Waszyngtonie. Ocenił on, że wyrok Sądu Najwyższego znacząco ogranicza możliwości administracji w zakresie polityki celnej, a nowe cła również mogą zostać zaskarżone.
Nowe cła Trumpa 10%. Sąd Najwyższy może je zablokować
Opinia większości Sądu Najwyższego w sprawie IEEPA mocno ogranicza korzystanie przez władzę wykonawczą z ceł jako istotnego narzędzia generowania przychodu przy braku upoważnienia Kongresu - zaznaczył ekspert.
Zdaniem ekonomisty orzeczenie może podważyć szerszą strategię administracji polegającą na wykorzystywaniu ceł jako narzędzia nacisku w polityce zagranicznej i gospodarczej. Hufbauer wskazał, że sekcja 122, na którą powołuje się Trump, ma znacznie bardziej ograniczony zakres zastosowania i przewiduje tymczasowe dopłaty importowe wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach, takich jak poważny deficyt w bilansie płatniczym czy groźba gwałtownej deprecjacji dolara.
Ekspert podkreślił, że obecnie nie występują przesłanki przewidziane w ustawie.
Deficyt bilansu płatniczego w rozumieniu z 1974 r. nie był tożsamy z deficytem handlowym w zakresie towarów, który leży u podstaw obaw Trumpa - podkreślił ekonomista.
Według Hufbauera sądowe rozstrzygnięcie dotyczące nowych ceł może zająć nawet rok lub dłużej. Do tego czasu globalne 10-procentowe taryfy pozostają jedynym instrumentem, który prezydent może wprowadzić niemal natychmiast, podczas gdy inne podstawy prawne – takie jak sekcje 232 czy 301 – wymagają formalnych postępowań i analiz, trwających zazwyczaj miesiącami.