Co dokładnie stało się w Kanadzie? Dramatyczne doniesienia o kulisach masakry w Tumbler Ridge
Kanada nadal jest wstrząśnięta tym, co wydarzyło się we wtorek, 10 lutego w Tumbler Ridge. Wczesnym popołudniem na terenie tamtejszej szkoły średniej rozległy się strzały i alarmy. Jak opowiadali ocaleni uczniowie w relacji dla CBC, byli zabarykadowani w klasach przez dwie godziny. Niestety, nie wszyscy zdołali się schować. Osiem osób zginęło na terenie szkoły – to kilkoro uczniów oraz nauczycielka, a także sam sprawca, który odebrał sobie życie. Dwie pozostałe ofiary to zabici jeszcze w domu sprawcy jego 39-letnia matka i 11-letni brat. Jak powiedział podczas konferencji prasowej Dwayne McDonald, zastępca komisarza Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej, sprawcą był 18-letni Jesse Van Rootselaar. „Urodził się jako biologiczny chłopiec, około sześć lat temu rozpoczął transformację w kobietę i identyfikował się jako kobieta” - ujawnił policjant. Jesse według tych doniesień zmieniał płeć od dwunastego roku życia, choć nie sprecyzowano, na czym w tym konkretnym przypadku to polegało. W Kanadzie takie procesy w przypadku dzieci są legalne, a ich zakres zależy od regionu.
Policja wzywana do domu, nastolatek bywał zatrzymany. Nikt nie zapobiegł tragedii
18-latek miał niemało problemów i często sam je sprawiał. Jak dodał McDonald, chłopak był doskonale znany policji, wzywanej wielokrotnie do jego domu. Raz nastolatka nawet zatrzymano. Mimo to w domu tym była broń palna. Posiadała ją matka 18-latka, choć jej pozwolenie wygasło jakiś czas temu. Na zdjęciach pokazywanych przez amerykańskie media widzimy nastolatka bawiącego się z uśmiechem bronią, być może tą samą, z której potem zabijał bliskich i uczniów. Na lekcje nie chodził zresztą od paru lat. Zrozpaczeni rodzice ofiar żegnają swoje dzieci zabite przez niezrównoważonego nastolatka, któremu najwyraźniej nikt nie pomógł na czas w sposób, którego naprawdę potrzebował.