Kobieta i jej dziesięciomiesięczne dziecko spaleni żywcem w Indiach. Sąsiedzi oskarżali matkę o czary
Aż trudno uwierzyć, że ta historia rozegrała się w naszych czasach! Cztery osoby zostały zatrzymane w indyjskim stanie Dźharkhand w związku z podejrzeniem spalenia żywcem kobiety i jej 10-miesięcznego syna z powodu podejrzenia o... czary. Do tragedii doszło we wtorek w odizolowanej osadzie Kudsai, położonej około 250 kilometrów od stolicy stanu, Rańći. Informację o zatrzymaniach przekazała w piątek stacja BBC. Według wstępnych ustaleń kobieta została zaatakowana przez grupę kilkunastu mieszkańców wioski. Napastnicy mieli podejrzewać ją o praktykowanie czarów i obwiniać za chorobę oraz śmierć jednego z lokalnych mieszkańców. W wyniku ataku kobieta i jej małe dziecko zginęli w płomieniach. Mąż ofiary również został napadnięty. Doznał poważnych poparzeń i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Lekarze walczą o jego życie. Policja prowadzi śledztwo, by ustalić dokładny przebieg zdarzeń oraz zidentyfikować pozostałych uczestników ataku.
To nie wyjątek! Ponad 2500 osób zabitych w Indiach w latach 2000-2016 w związku z podejrzeniem o czary
Przemoc związana z oskarżeniami o czary wciąż stanowi poważny problem w niektórych regionach Indii, mimo obowiązujących przepisów zakazujących takich praktyk i przewidujących surowe kary. Według danych Narodowego Biura Przestępczości w latach 2000–2016 ponad 2500 osób, głównie kobiet, zostało zabitych w Indiach w związku z podejrzeniami o praktykowanie czarów. Podobne zdarzenia odnotowywane są regularnie. Kilka miesięcy temu w sąsiednim stanie Bihar pięcioro członków jednej rodziny zostało brutalnie zamordowanych i spalonych w wyniku oskarżeń opartych na przesądach. Śledztwo w sprawie tragedii w wiosce Kudsai trwa. Władze zapowiadają kolejne zatrzymania i zapewniają, że sprawcy poniosą odpowiedzialność karną.