Inwestorzy uciekają w złoto
Złoto to twarda waluta, która od wieków nie traci na wartości. W ostatnich czasach coraz więcej osób decyduje się na inwestowanie w ten kruszec. Najchętniej kupowane jest złoto fizyczne w postaci sztabek, monet czy gotowej biżuterii, ale także w złoto „papierowe”, czyli bez konieczności jego fizycznego przechowywania. Duża część osób szuka okazji w lombardach, w których to można kupić złoto w cenie niższe o 30–50% w porównaniu do salonów jubilerskich. Płaci się tam głównie za czystą wartość kruszcu, eliminując zbędne koszty pośredników oraz marżę za markę.
Wilczak szuka okazji lombardzie
Wszystko wskazuje na to, że Paweł Wilczak również lokuje kapitał w złocie. Gwiazdor całe popołudnie spędził na poszukiwaniu złota. Na początku wszedł do jednego ze sklepów jubilerskich znajdujących się w centrum Warszawy. Uważnie oglądał wystawioną na witrynach biżuterię, jednak na nic się nie zdecydował. Następnie udał się do lombardu, na którego szybie wisiała informacja o wyprzedaży w wysokości 50%. Znajdowały się tam pierścionki, bransoletki, naszyjniki, czy kolczyki. W lombardzie można dostać nową, ale i używaną biżuterię. W tego typu sklepach dostępne są np. sztabki złota oraz monety bulionowe. Jest też możliwość zakupu uszkodzonej biżuterii, którą można przetopić, co oczywiście jest najtańszą formą zakupu kruszcu. Jednak i tam Wilczak na nic się nie skusił i ruszył dalej. Kolejnym miejscem na mapie Warszawy, które odwiedził, była galeria grafiki, w której około 30 minut oglądał grafiki. Czy zdecydował się na którąś? Również nie. Wszystko wskazuje na to, że aktor nie lubi pochopnych zakupów.
Koniecznie zobacz galerię ze zdjęciami Wilczaka!