„Taniec z Gwiazdami” i romansowe plotki to klasyk
Widzowie dobrze wiedzą, że ten program od lat żyje nie tylko występami, ale też emocjami zza kulis. „TzG” potrafi połączyć ludzi szybciej niż niejeden romantyczny serial – i historia polskiego show zna przypadki, gdy taneczna relacja kończyła się czymś znacznie poważniejszym niż wspólne treningi. Nic więc dziwnego, że gdy kilka edycji temu w programie pojawili się Maciej Zakościelny i Sara Janicka, plotki ruszyły niemal od razu. Oboje przyciągali uwagę, a ich kontakt był na tyle swobodny i naturalny, że część widzów zaczęła dopowiadać sobie ciąg dalszy.
Janicka i Zakościelny mieli być tylko znajomymi. A potem wydarzył się „ten” gest
Choć plotki o rzekomym romansie krążyły od dawna, temat wrócił jak bumerang przy okazji kolejnej edycji programu. Sara Janicka była wtedy trenerką Maurycego Popiela i doszła z nim aż do finału. I wtedy wydarzyło się coś, co rozpaliło internet: na parkiet wbiegł Zakościelny, wręczył tancerce bukiet kwiatów i publicznie zachęcał do głosowania na nią i jej partnera. W sieci natychmiast pojawiły się komentarze, że to wyglądało zbyt emocjonalnie jak na „zwykłą znajomość”.
Janicka, zapytana wprost przez reporterkę, trzymała jednak jedną linię z aktorem, twierdząć że to jedynie koleżeńskie wsparcioe. Bez romantycznych deklaracji, bez potwierdzania plotek.
Sprawdź: Kim jest Sara Janicka z "Tańca z Gwiazdami"? Tańczyła z Zakościelnym, Szostakiem i Szczepanikiem
Rozwód tancerki podgrzał atmosferę
W tle pojawił się jeszcze jeden element, który sprawił, że internauci zaczęli patrzeć na całą historię inaczej. Wyszło na jaw, że Sara Janicka zdążyła się rozwieść z mężem. I choć sama informacja o rozwodzie nie musi mieć żadnego związku z plotkami o Zakościelnym, to w show-biznesie takie fakty zawsze działają jak benzyna dolana do ognia. Wystarczy, że pojawi się jedna „poszlaka”, a internet dopisuje resztę.
Po miesiącach ciszy temat znów wypłynął – tym razem za sprawą doniesień, według których Maciej Zakościelny i Sara Janicka mieli ostatnio spędzić razem czas na luksusowych wakacjach na egzotycznej wyspie. Tancerka miała publikować relacje z wyjazdu, ale unikała pokazywania kogokolwiek, kto mógłby zdradzić, że towarzyszy jej aktor. U niego natomiast w mediach społecznościowych panowała cisza.
Zobacz też: Zakościelny i Janicka przyłapani! Tak zachowywali się po wyjściu z imprezy. Wszystko widać
Apartament, bliskość i… zazdrość?
Najmocniejsza część tych plotek dotyczy jednak tego, co dzieje się w Warszawie. Według doniesień "Twojego Impertium" Sara Janicka mapomieszkiwać w apartamencie Zakościelnego, a ich relacja ma być na tyle bliska, że „praktycznie się nie rozstają”. Do tego dochodzi jeszcze jeden wątek, który brzmi jak gotowy scenariusz serialu. W tym samym medium czytamy, że Zakościelny miał namawiać Janicką, by nie brała udziału w kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami”, bo miałby być o nią zazdrosny. Czy to prawda? Tego nie wiadomo. Ale jeśli coś potrafi podbić plotkę, to właśnie słowo "zazdrość".
W całej historii najbardziej działa nie to, co mówią – tylko to, czego nie mówią. Ani Zakościelny, ani Janicka nie komentują sprawy wprost. Nie ma wspólnych zdjęć, nie ma deklaracji, nie ma „ucięcia tematu”. Jest za to coś, co show-biznes zna doskonale - milczenie, które tylko podkręca zainteresowanie. I trudno się dziwić. Jeśli to tylko przyjaźń – każdy komentarz może zostać obrócony w kolejną teorię. Jeśli to coś więcej – tym bardziej można chcieć chronić prywatność.