Polsat wydał komunikat w sprawie "Tańca z gwiazdami". Nowe zasady nie spodobały się widzom

2026-04-15 19:58

Wiosenna edycja tanecznego formatu wchodzi w kluczowy etap. Produkcja zapowiedziała ogromną niespodziankę na siódmy odcinek programu. Uczestników czekają poważne modyfikacje zasad, które obejmują znacznie więcej niż tylko roszady w dotychczasowych parach.

Rywalizacja na tanecznym parkiecie nabiera niesamowitego tempa. Ostatnie wydanie popularnego show przyniosło podwójną eliminację. Najpierw po zaciętej dogrywce oceny jurorów wyeliminowały Kamila Nożyńskiego oraz Izabelę Skierską z dalszego udziału w formacie. Niedługo później głosowanie publiczności przesądziło o losie Izabeli Miko i Alberta Kosińskiego. Dodatkowo twórcy programu zapowiedzieli wielkie roszady na kolejny tydzień. Wiadomo już oficjalnie, że w siódmej odsłonie widowiska gwiazdy zatańczą z zupełnie nowymi partnerami.

Zaskakujące zasady w 7. odcinku "Tańca z gwiazdami"

Fani formatu słusznie domyślali się rozszerzenia występów do dwóch układów choreograficznych podczas jednego wieczoru. Przedstawiciele stacji przekazali oficjalny komunikat o wdrożeniu nietypowych reguł na najbliższy etap rywalizacji. Konkurujące ze sobą osoby będą musiały zaprezentować podwójny repertuar i zatańczyć w specjalnie utworzonych trójkach. Taka decyzja stacji wywołała ogromne poruszenie wśród rywalizujących artystów. Uczestnicy kompletnie nie spodziewali się wprowadzenia tak drastycznych modyfikacji na tym etapie programu.

Fani krytykują Polsat za nowości w "Tańcu z gwiazdami"

Zbliżająca się niedzielna odsłona tanecznego show na pewno przejdzie do historii formatu. Z komunikatów opublikowanych przez produkcję w mediach społecznościowych wynika jednoznacznie, że każdy duet pokaże na parkiecie dwa tańce, z czego jeden w zaskakującym układzie trzyosobowym. Widzowie szybko wyrazili swoje głębokie niezadowolenie z powodu rosnącej liczby udziwnień. Internauci chętnie komentują poczynania stacji, zarzucając twórcom wprowadzanie niepotrzebnego bałaganu. Ich zdaniem produkcja zamiast promować klasyczny rozwój umiejętności tanecznych, niepotrzebnie szuka na siłę kontrowersyjnych urozmaiceń, gubiąc sens całego widowiska.

Po co znowu jakieś trio? Dajcie im normalnie tańczyć. Jest tyle zdolnych par w tej edycji, czemu to marnować na jakieś udziwnienia. Zaraz koniec edycji, a normalnych choreografii było w tej edycji jak na lekarstwo. Totalnie zmarnowany potencjał; Szkoda, że nie "normalny" odcinek bez żadnych trio, zamian etc. Jak jest np. w UK; Szczerze? Coraz mniej w tym „Tańca z Gwiazdami”, a coraz więcej kombinowania na siłę. TikTokowe wstawki, zmiany partnerów, teraz trio… zamiast skupić się na tańcu i rozwoju par, robi się z tego trochę chaos pod zasięgi. Rozumiem chęć urozmaicenia, ale wszystko ma swoje granice, czasem mniej znaczy więcej - czytamy.

Gałązka i Bartkiewicz o znajomości z Chodakowską

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki