Kacper Tomasiak pieniądze za Igrzyska Olimpijskie. Nie jest różowo
Kacper Tomasiak po fenomenalnych dla niego Igrzyskach Olimpijskich 2026 zyskał nie tylko sławę i prestiż, lecz także konkretne pieniądze. Okazuje się jednak, że nie wszystko wygląda tak różowo, jak się wydawało. Wiadomo, że ze sporymi kłopotami boryka się Polski Komitet Olimpijski, m.in. z powodu zawirowań w związku z kryptowalutami. "Problemy finansowe Komitetu sprawiają, że opóźnia się wypłata obiecanych przez prezesa PKOl nagród dla medalistów olimpijskich. Kacper Tomasiak miał otrzymać łącznie 1,4 mln złotych, jednak pieniędzy tych wciąż nie otrzymał. Sprawy nie załagodziło niedawne spotkanie sportowców z przedstawicielami Komitetu - prezesem Radosławem Piesiewiczem i wiceprezesem Andrzejem Supronem" - czytamy w portalu Sport.pl. To jednak nie wszystko. Nieoczekiwanie wybuchła też awantura wokół mieszkania, które miał dostać Kacper Tomasiak. O co tu chodzi? W tle historii jest sam Piesiewicz, czy wielka szycha polskiego sportu.
Galeria: Kacper Tomasiak z ekipą u Karola Nawrockiego. Paparazzi
Kacper Tomasiak mieszkanie. Mama ujawnia: "Rozważa rezygnację"
Mieszkanie skoczkowi miała przyznać firma Profbud, tyle że - jak mówi mama Kacpra Tomasiaka w rozmowie z portalem Sportowe Fakty WP - przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego twierdzą, że "to była decyzja PKOl". Pani Kinga Tomasiak ewidentnie ma już dość całej sytuacji. Mówi nawet o tym, że jej syn rozważa rezygnację z mieszkania!
Mam już dosyć tej dyskusji. Zatem w związku z komentarzami, że jesteśmy pazerni, i wyliczaniem, jak dużo Kacper dostał, oraz że dostał dodatkową nagrodę w postaci mieszkania, która mu się nie należała, Kacper rozważa rezygnację z tej nagrody. W niedługim czasie mamy spotkanie z firmą Profbud i będziemy rozmawiać na ten temat. Kacper, jadąc na pierwsze igrzyska, chciał tylko pokazać się z jak najlepszej strony i oddać swoje najlepsze skoki. I to mu się udało
- podkreśliła mama Kacpra Tomasiaka.