Maja Słodzińska to wielki talent, ale niestety prześladowały ją poważne problemy ze zdrowiem. Niemal cały 2024 rok straciła przez walkę z dyskopatią. To właśnie wtedy wpadła na pomysł, żeby by spróbować swoich sił w modelingu. Tak trafiła do programu "Top Model", w którym dotarła aż do półfinału.
- Po "Top Model" miałam do podpisania umowę z agencją modelingową z Paryża - zdradziła w rozmowie z WP Sportowe Fakty. - Wciąż marzy mi się podpisanie takiej umowy. Drugim marzeniem jest wyjazd na kontrakt - dodała.
Piękna Maja Slodzińska błyszczy w Top Model. Zachwyciła nawet Joannę Krupę! "Ciało tego sezonu"
Problemy zdrowotne wpłynęły na formę urodziwej lekkoatletki. Maja Słodzińska została wyrzucona z kadry.
- Powrót do sportu po poważnej kontuzji i udziale w programie "Top Model" był bardzo trudny. Wielokrotnie słyszałam, że wybrałam łatwiejsze pieniądze, że show-biznes zawrócił mi w głowie, że już nigdy nie wrócę na wysoki poziom sportowy. Zostałam wyrzucona z kadry narodowej. Musiałam sama opłacać sobie zgrupowania, a do reprezentacji mogłam wrócić dopiero po osiągnięciu odpowiedniego poziomu sportowego - wyznała. - Szydzono ze mnie, że udawałam kontuzję, by zrobić sobie przerwę na "Top Model". Czułam, że część środowiska mnie skreśliła.
Maja Słodzińska nie poddała się. Odbudowała formę. W 2025 roku zajęła 4. miejsce na mistrzostwach Europy U20. W tym sezonie w ciągu kilku miesięcy czterokrotnie poprawiała rekord życiowy. Teraz wywalczyła złoto Mistrzostw Polski.
- Wiem, że wiele osób spisało mnie już na straty i przestało wierzyć w to, że zrobię jeszcze karierę w sporcie. Śmiano się, że wybrałam karierę modelki i nie wierzono, gdy mówiłam, że jestem przede wszystkim skoczkinią wzwyż. Dzisiaj jestem przeszczęśliwa. Spełniłam swoje marzenie - nie kryje satysfakcji w rozmowie z WP Sportowe Fakty.