Komedia z Jennifer Lopez hitem Netflixa. Widzowie i krytycy miażdżą "Biurowy romans"

2026-06-09 20:27

Najnowsza produkcja zatytułowana "Biurowy romans" podbija rankingi popularności na platformie Netflix. Niestety ogromne zainteresowanie w ogóle nie idzie w parze z dobrymi ocenami krytyków filmowych. Mimo fatalnych recenzji grająca główną rolę Jennifer Lopez zdaje się ignorować krytykę i z dumą chwali się wysoką oglądalnością.

Recenzje filmu Biurowy romans z Jennifer Lopez

i

Autor: Netflix/ Materiały prasowe

"Biurowy romans" to komedia Netflixa, która doskonala wpisuje się w specyfikę tej platformy. Gigant streamingowy od dawna udostępnia niezbyt ambitne obrazy nastawione głównie na masowego odbiorcę oraz generowanie gigantycznych zasięgów. Liczy się przede wszystkim biznesowy sukces, a walory artystyczne schodzą na dalszy plan. Głównymi gwiazdami najnowszej komedii są piosenkarka Jennifer Lopez oraz znany z serialu "Ted Lasso" aktor Brett Goldstein. Obraz zadebiutował w serwisie na początku czerwca i błyskawicznie wskoczył na szczyt zestawienia najchętniej oglądanych tytułów. Imponujące wyniki oglądalności kontrastują jednak z dramatycznie niskimi notami.

Polskie seriale Netflixa - rozpoznaj po zdjęciu
Pytanie 1 z 10
Z którego serialu pochodzi ten kadr?
Z którego serialu pochodzi ten kadr?

"Biurowy romans" na Netflix. Fabuła i obsada nowej komedii

Z udostępnionych przez twórców informacji wynika, że film przedstawia losy dwójki pracoholików nawiązujących potajemną relację w miejscu zatrudnienia. Fabuła skupia się na problemach wynikających z poddania się uczuciom w bezwzględnym świecie korporacyjnym. Oprócz popularnej wokalistki i brytyjskiego komika na ekranie pojawia się cała plejada znanych twarzy. W projekt zaangażowano takich artystów jak Betty Gilpin, Edward James Olmos, Bradley Whitford, Amy Sedaris czy Jodie Whittaker. Stawkę uzupełnia Rick Hoffman, który zdobył ogromną sympatię publiczności dzięki udziałowi w serialu "W garniturach".

PRZECZYTAJ TEŻ: Szokujące wyznanie Grabowskiego! Przerwał występ i przyznał: "Byłem pijany"

Recenzje filmu "Biurowy romans" z Jennifer Lopez

Międzynarodowy portal Rotten Tomatoes zgromadził zaledwie 50 procent pozytywnych opinii od ekspertów branżowych i niewiele więcej, bo 51 procent aprobaty ze strony zwykłych użytkowników. Na krajowym podwórku sytuacja wygląda jeszcze bardziej ponuro, ponieważ bywalcy serwisu Filmweb przyznali produkcji notę 5 na 10, podczas gdy recenzenci zeszli do poziomu 4,2. Wielu recenzentów zgodnie punktuje brak jakiejkolwiek więzi między głównymi bohaterami oraz archaiczny, zupełnie nieśmieszny humor. Eksperci zaznaczają, że taka propozycja mogłaby odnieść sukces dwie dekady temu, jednak współczesne kino wymaga znacznie więcej. Sam Brett Goldstein również spotkał się z surową oceną swoich umiejętności. Przedstawiciel portalu Mac the Movie Guy, John Stark, podsumował jego występ pisząc: „Nie ma on pojęcia, jak być czarującym Brytyjczykiem, kalibru Hugh Granta i Colina Firtha".

Pomimo chwilowej przyjemności, filmy takie jak "Biurowy romans" pokazują nam, że Hollywood utknęło w tworzeniu przestarzałych filmów dla naszej romantycznej kultury, która już nie istnieje - Angelica Jade Bastién z New York Magazine/Vulture.

Film Parkera próbuje stać się bardziej czułym, ujmującym romansem, ale pod tym względem kompletnie mija się z celem, czerpiąc inspirację z klisz gatunku, które od 2005 roku są już przestarzałe - Tyler Thier z In Review Online.

PRZECZYTAJ TEŻ: Plejada gwiazd promuje nowy serial "Proud". Elegancka Ostaszewska i Lamparska, która odsłoniła ramię oraz nogi

Jennifer Lopez komentuje oglądalność filmu Netflixa

Negatywny odzew ze strony mediów i widowni absolutnie nie psuje nastroju odtwórczyni głównej roli. Gwiazda muzyki pop skupia się wyłącznie na rewelacyjnych wynikach zasięgowych, traktując je jako jednoznaczny triumf swojej nowej produkcji. Aktorka zamieściła na swoim profilu instagramowym wpis z radością fetujący objęcie pozycji lidera w globalnym zestawieniu platformy. Piosenkarka wykorzystała tę okazję do wyrażenia wdzięczności całej ekipie pracującej na planie za ich wkład w tak wielkie zainteresowanie widzów.

Dziękuję Brettowi Goldsteinowi za bycie najlepszym ekranowym partnerem, o jakim marzy każda dziewczyna oraz Joe Kelly'emu za napisanie dla mnie tego uroczego i przezabawnego filmu. No i specjalne podziękowania dla naszego reżysera Olivera Parkera! - napisała celebrytka.

"Off Campus" - Ella Bright i Belmont Cameli o najbardziej wzruszającej scenie i starciu z fanami książek | Wywiady ESKA

PRZECZYTAJ TEŻ: "Ranczo" wraca na ekrany! Aktorzy pokazali zdjęcia z pierwszego dnia na planie!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki