- Justyna dziś leży, nie robi. Tym razem upajając się innymi rozmaitościami niż tymi na co dzień. Śpiewa dzieciom niemieckie kolędy we własnym języku. Parzy sobie skórę ogóreczkami kiszonymi. Nie czeka na cud. W tym salonie nie ma miniaturowej szopki, dzieciątka w żłobie i Maryi oraz Józefa nieopodal. Jest aura Natalii LL –patronki wyzwolenia. Artystki, która własną cielesność i erotyzm przedstawia na własnych warunkach - czytamy na stronie poptown.eu.
Te warunki to naga Justyna Wasilewska obłożona sałatką warzywną znaną ze stołów wigilijnych. Artysta uprzedza, że: "podczas sesji zdjęciowej nie ucierpiało żadne jedzenie. Większość dań to rzeźby z niejadalnych składników. Elementy z prawdziwych potraw zostały przekazane freeganom".