Spis treści
15 lutego 2026 roku w Sankt Petersburgu odbył się koncert pod hasłem "Anna German - Echo Miłości", celebrujący 90. rocznicę urodzin legendarnej artystki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na rosyjskiej scenie, mimo trwającego bojkotu, pojawiła się Agnieszka Babicz-Stasierowska. Polska aktorka i wokalistka wzięła udział w wydarzeniu, co natychmiast wywołało lawinę spekulacji. Choć sama zainteresowana nie chwaliła się tym wyjazdem w swoich mediach społecznościowych, jej obecność została skrzętnie udokumentowana przez organizatorów.
Wygadała się koleżanka ze sceny. Wszystko trafiło do sieci
W teatrze Oktjabrskij Polka bawiła się w towarzystwie artystów z Rosji, Białorusi i Uzbekistanu. Gwiazda, którą widzowie mogą kojarzyć z serialu "Na Wspólnej" czy występów w Kabarecie Koń Polski, pozowała do zdjęć za kulisami, jednak sama nie opublikowała żadnej relacji. Wyręczyła ją w tym rosyjska piosenkarka Alisa Ignatiewa. Finalistka tamtejszego "The Voice" wrzuciła do sieci zdjęcia, oznaczając na nich wystrojoną w czerwoną suknię Babicz-Stasierowską. To właśnie ten ruch sprawił, że informacja błyskawicznie dotarła do polskich mediów, wywołując niemałe poruszenie.
Agnieszka Babicz-Stasierowska nie komentuje sprawy. To nie był pierwszy raz?
Wiele wskazuje na to, że sprawa może mieć drugie dno. Jak podaje serwis "Fakt", to mogła nie być pierwsza wizyta artystki w Rosji w ostatnim czasie. Już w lutym 2025 roku wokalistka wspominała w sieci o występie z okazji urodzin Anny German, choć wtedy nie zdradziła lokalizacji. Czy to celowa strategia? Agnieszka Babicz-Stasierowska nabrała wody w usta i – jak informuje "Interia" – nie odpowiedziała na mailowe i telefoniczne prośby o komentarz. Przypomnijmy, że od 2022 roku Rosja jest izolowana kulturalnie i sportowo, a polskie instytucje zerwały z nią wszelką współpracę.
ZOBACZ TEŻ: Były książę Andrzej aresztowany! Król Karol III skomentował sprawę