Ponad 251 mln zł ze streamu charytatywnego. Rekordowa zbiórka Łatwoganga, kwota wciąż rośnie
Głośna zbiórka influencera Łatwoganga dla dzieci chorych na raka mająca formę streamu na żywo zakończyła się, ale kwota nadal rośnie. Udało się zebrać 282 741 778, 76 złotych - to dane ze strony fundacji Cancer Fighters z wtorkowego popołudnia. Tak wielka suma bije rekord świata, jeśli chodzi o zbiórki prowadzone w internecie. Jak ogłosił podczas charytatywnego streamu influencer Piotra „Łatwogang” Garkowski, pieniądze trafią do Fundacji Cancer Fighters, która pomaga osobom chorym na raka, w tym dzieciom. Transmisja zakończyła się w niedzielę o godz. 21.37. W ostatnich minutach oglądało ją na żywo ponad 1,4 mln osób. "Kwota w trakcie aktualizacji. Łączymy wpływy ze wszystkich platform i kanałów" - informują przedstawiciele fundacji na stronie https://dissnaraka.cancerfighters.pl/.
Stream trwał łącznie 9 dni i był prowadzony bez przerwy. Rozpoczął się 17 kwietnia na YouTube. Początkowo miał zakończyć się wcześniej, ale był kilka razy przedłużany ze względu na duże zainteresowanie. W trakcie transmisji Łatwogang zapraszał do udziału znane osoby. Część z nich łączyła się zdalnie, inni pojawiali się osobiście w jego mieszkaniu na warszawskiej Pradze. W akcję włączyli się m.in. Doda, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Cezary Pazura i Roksana Węgiel. Niektórzy uczestnicy zdecydowali się na symboliczne gesty. Podczas streamu swoje włosy zgoliły m.in. Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska i Blanka Lipińska. Miało to być według ich deklaracji gestem wsparcia dla dzieci, które tracą włosy w trakcie leczenia.
"Chcemy, żeby każdy, kto był częścią tej zbiórki, mógł zobaczyć, co dzieje się dalej"
Pomysł na zbiórkę pojawił się po premierze utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” rapera Bedoesa. Łatwogang zaproponował fanom wyzwanie – długość transmisji miała zależeć od liczby polubień pod jego filmem. Ostatecznie zdecydowano, że stream potrwa 9 dni. Fundacja Cancer Fighters zapowiedziała, że pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie, rehabilitację, leki oraz wsparcie codziennego życia chorych. Środki mają też pomóc w zakupie sprzętu medycznego i wsparciu szpitali. Fundacja podkreśla, że wszystkie wydatki będą jawne. Ma powstać specjalna strona, na której każdy będzie mógł sprawdzić, na co dokładnie trafią pieniądze. "Chcemy, żeby każdy, kto był częścią tej zbiórki, mógł zobaczyć, co dzieje się dalej. Jakie decyzje podejmujemy, do kogo trafia pomoc i jakie konkretne efekty przynosi każda wydana złotówka" - obiecuje organizacja.
