Kariera Andrzeja Piasecznego od początku budziła ogromne emocje, podobnie było z jego życiem osobistym. Już w latach 90., gdy jego piosenki podbijały listy przebojów, fani i media próbowali dociec, kim tak naprawdę jest poza sceną. On sam konsekwentnie unikał rozmów o związkach, skupiając się na pracy artystycznej. Dopiero niedawno zrobił wyjątek.
Zobacz też: Ewa Bem nagle upadła na scenie! Gwiazdy od razu ruszyły z pomocą
Przerwał milczenie i wszystko stało się jasne. Piaseczny szczerze o swoim życiu prywatnym
Plotki i domysły na temat orientacji Piasecznego nasiliły się po publikacji autobiografii Michała Piroga, w której pojawił się wątek relacji z popularnym muzykiem. Sam Andrzej Piaseczny przez długi czas nie odnosił się do tych rewelacji. Przełom nastąpił kilka lat temu, gdy artysta zdecydował się na coming out, przyznając publicznie, że jest w związku z mężczyzną.
Mimo tego wyznania Piaseczny wciąż był bardzo tajemniczy w dzieleniu się szczegółami ze swojego życia uczuciowego. W wywiadach podkreśla, że nie chodzi o wstyd czy ukrywanie się, lecz o świadome dbanie o intymność. Jak zaznaczał w rozmowie z mediami, każdy człowiek ma prawo do przestrzeni.
W jednym z wywiadów artysta zdradził jednak, jak wygląda jego codzienność. Od lat mieszka pod Kielcami, gdzie dzieli dom ze swoją mamą oraz ukochanym. Jak sam przyznał, ich relacje są naturalne i pozbawione sensacji. Według Piasecznego nie ma w tym nic niezwykłego, to po prostu bliscy sobie ludzie, którzy wspierają się nawzajem i tworzą bezpieczną przystań.
Muzyk podkreślił także, że nie planuje przenosin do Warszawy. Stolica od zawsze była dla niego miejscem pracy, a nie życia. Góry Świętokrzyskie, gdzie mieszka od ponad dwóch dekad, traktuje jak swój azyl. Cisza, bliskość natury i z dala od zgiełku miasta pozwalają mu odpocząć i nabrać energii przed kolejnymi projektami i trasami koncertowymi.
Jest pewna granica, której staram się trzymać i nie jest to kwestia chowania się i wstydu, po prostu myślę, że trzeba tę prywatność jakoś chronić (...) Nie ma tam naprawdę nic dziwnego, nic fantastycznego, wystrzałowego. (...) Jesteśmy po prostu dobrą, fajną, kochającą się rodziną. I to jest najważniejsze (...) Nigdy nie traktowałem Warszawy jako miejsca zamieszkania, tylko jako miejsce pracy. Gdy mam coś do zrobienia, to tu przyjeżdżam (...). Na stałe mieszkam w Górach Świętokrzyskich już ponad 20 lat. To jest moje środowisko naturalne, przy lesie, wioska, ostatni dom we wsi. I to jest miejsce, gdzie ja odpoczywam. To jest port, do którego wracam i z którego wyruszam w trasy. To jest moje gniazdo. Jak my się czujemy poza Warszawą? Świetnie - powiedział w rozmowie z portalem Jastrząb Post Andrzej.
Zobacz też: Andrzej Piaseczny był o włos od tragedii. W tym wypadku zginęło aż 16 osób. "Byłem tam"
Zobacz naszą galerię: Przerwał milczenie i wszystko stało się jasne. Piaseczny szczerze o swoim życiu prywatnym