Przyjaciółka Gabriela Seweryna ujawnia, co się z nim naprawdę działo przed śmiercią! Miał wyjechać za granicę

2023-11-29 12:07

Śmierć Gabriela Seweryna zaskoczyła nawet osoby, z którymi był blisko związany. Nikt nie spodziewał się tego, że popularny projektant i uczestnik programu "Królowe życia" umrze w szpitalu w wieku 56 lat. - Nic nie wskazywało na to, że Gabriel był chory - mówi w rozmowie z "Super Expressem" załamana Sylwia Stańczak-Wieczorek, przyjaciółka Gabriela Seweryna, która ujawnia też, co naprawdę działo się z projektantem przed jego śmiercią. Nowe fakty wyszły na jaw.

Gabriel Seweryn

i

Autor: AKPA

Gabriel Seweryn przed śmiercią znalazł nową pasję

Gabriel Seweryn od jakiegoś czasu miał problemy ze zdrowiem. Uczestnik programu "Królowe życia" w sierpniu trafił do szpitala, ale potem doszedł do siebie. W swoim życiu borykać się jednak musiał także z problemami zawodowymi. - Od zawsze kochałem to, co robiłem, i nadal kocham to, co robię, jednakże coś we mnie umarło. Jestem zatrwożony. Wypaliłem się zawodowo - zdradził na Instagramie. Potem zarejestrował się jako bezrobotny. Znalazł jednak swoje szczęście w nowej pasji. Wszystko dzięki pani Sylwii, u której Gabriel Seweryn uczył się sztuki robienia makijażu permanentnego. - Jestem gotowy na przyszłe lekcje. Serdecznie dziękuję i gorąco polecam każdemu, kto chce coś zmienić w swoim życiu i poznać nową pasję. Sylwii spokój i opanowanie oraz pewność w wykonywaniu zabiegu zapewnił mi odwagę i pomógł mi uwierzyć w to, że będę mistrzem makijażu permanentnego… - cieszył się celebryta. 

W naszej galerii prezentujemy zdjęcia Gabriela Seweryna z byłym partnerem Rafałem Grabiasem

Przyjaciółka Gabriela Seweryna ujawnia, co działo się z projektantem przed jego śmiercią

Po tym, gdy okazało się, że Gabriel Seweryn nie żyje, pani Sylwia w rozmowie z "Super Expressem" ujawniła, co naprawdę działo się z projektantem przed jego śmiercią. Przyjaciółka celebryty nie spodziewała się, że może dojść do takiej tragedii. - Nic nie wskazywało na to, że Gabriel był chory. Miał oczywiście swoje życiowe problemy, ale nie wpływały one na pracę. Był coraz lepszy w makijażu permanentnym. Chętnie się uczył i naprawdę robił to z pasją. Mieliśmy wielkie plany, mieliśmy jechać za granicę - mówiła nam ze łzami w oczach Sylwia Stańczak-Wieczorek, mistrzyni pigmentacji ust z Krosna Odrzańskiego, u której szkolił się Gabriel. Po tych słowach pani Sylwia się rozpłakała.

Nie przegap: Były partner zabrał głos po śmierci Gabriela Seweryna. "Zbyt osobiste". Łzy zalewają nam oczy!